Grupa francuskich feministek  ze  środowisk akademickich protestuje przeciwko prawu, które ma całkowicie zakazać zaczepiania i molestowania kobiet na ulicach. Feministki określają je jako rasistowskie działanie.  Ich zdaniem zakazanie ulicznego nękania kobiet we Francji byłoby niezgodne z prawem, ponieważ nowe prawo mogłoby „stygmatyzować” mężczyzn ze środowisk migracyjnych.
„Doskonale wiadomo, że młodzi migranci już cierpią więcej niż inni ludzie z powodu przemocy ze strony policji. Tworzenie nowego przestępstwa wzmocni tylko represje i kontrolę mężczyzn w grupach znajdujących się w niekorzystnej sytuacji” – napisało w oświadczeniu 15 feministek -naukowców.

W piśmie, które zostało opublikowane przez gazetę Libération, feministki narzekają, że karanie za nękanie na ulicach, odbije się na kobietach w domu i w miejscu pracy: „nadużycia będą popełniane w domach i w biurach dużych korporacji, będą ukryte w cieniu”.- twierdzą feministki.

Z badań przeprowadzone w 2015 roku  przez Wysoką Radę ds. Równości Kobiet i Mężczyzn (HCEfh) wynika, że 100 procent kobiet we Francji co najmniej raz w życiu było molestowanych seksualnie lub zgwałconych.

Obecnie niektóre rejony m.in. Paryża, opanowane przez migrantów, stały się całkowicie niedostępne  dla samotnych  kobiet. Ulice są tam pełne grup młodych mężczyzn, nękających, a czasami nawet atakujących kobiety, które odważa się iść tam samotnie. Ta sytuacja, jak widać odpowiada francuskim feministkom.

yes

Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie treści bez pisemnej zgody wydawcy zabronione

Zobacz również: