Mądry jak Amerykanin

0
94
Podobno, jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Tak w skrócie można określić niespotykany i pozbawiony jakichkolwiek podstaw atak ze strony Izraela na uchwaloną przez Sejm nowelizację ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Ustawę, w której jasno określono, że każdy – bez względu na to gdzie mieszka – kto będzie używał określenia „polskie obozy śmierci” i przypisywał narodowi polskiemu zbrodnię ludobójstwa, może trafić do więzienia na trzy lata.
Nikt przy zdrowych zmysłach, szczególnie w Polsce, tak doświadczonej przez dwóch okupantów, nie neguje Holokaustu. Podobnie jak tego, że i wśród Polaków zdarzały się osoby, które współpracowały z Niemcami przy eksterminacji obywateli polskich pochodzenia żydowskiego. Mówienie jednak, że robił to cały naród i w dodatku w „sposób systemowy”, co podobno miał stwierdzić premier Izraela, jest nie tylko nadużyciem, ale i obrażaniem całego narodu.
Na czym więc polega problem. Otóż według prawa od ofiary nie wolno żądać odszkodowania za straty poniesione przez osoby trzecie. Inaczej mówiąc, nie wolno od Polski, która była ofiarą Niemiec, domagać się wypłaty odszkodowań za mienie utracone w wyniku działań wojennych. Szczególnie w sytuacji, gdy brak jest jakichkolwiek spadkobierców. Inaczej ma się sytuacja, gdy dane państwo zostało uznane za sprawcę, lub nie potrafi obronić się przed zarzutami o współudział w ludobójstwie. Wtedy można – o ile ma się dość determinacji – wysuwać wobec niego wszelkiego rodzaju żądania.
A tu nagle taki klops. Wbrew temu co próbowano wmawiać całemu światu przez ponad 70 lat, że istniał nie tylko jeden Holokaust, okazało się, że były dwa. Ten drugi dotknął miliony Polaków. Nie da się bowiem zaprzeczyć, że działania Niemców oraz ich sojuszników podczas II Wojny Światowej wobec Polaków miały wszelkie znamiona ludobójstwa.
Z tego powodu nie tylko Izrael ma teraz ciężki orzech do zgryzienia, ale również kongres USA. Ten przyjął ustawę, na podstawie której organizacje żydowskie działające na terytorium USA mogą domagać się odszkodowania za mienie przejęte przez państwo polskie. Amerykańcy kongresmani pogubili się mocno. Nie tylko dlatego, że żądają pieniędzy od ofiar, a nie od katów. Zapomnieli także, że narzucanie swojego prawa innemu państwu wbrew jego woli jest zakazane przez prawo międzynarodowe. Amerykanie zrobili z siebie pośmiewisko również z całkiem innego powodu. Otóż w latach 60. ubiegłego wieku władze komunistyczne, które rządziły wówczas Polską, podpisały z USA umowę. Dotyczyła ona wypłaty rządowi USA kilkudziesięciomilionowego odszkodowania za mienie obywateli USA znacjonalizowane przez państwo polskie po II Wojnie Światowej. W umowie stwierdzono, że wypłata kładzie kres wszelkim roszczeniom ze strony USA oraz jej obywateli w stosunku do Polski. A jeżeli takie roszczenia wystąpią, to należy je kierować pod adresem administracji z Waszyngtonu.
Dodam, że podobne ustawy podpisano też z innymi państwami. Przykładem ich skuteczności jest chociażby niedopuszczenie do przekazania w prywatne ręce jednej z kamienic przy ulicy Chmielnej w Warszawie.
Teraz to nie my mamy problem, ale rząd USA, który powinien wypłacić odszkodowanie organizacjom żydowskim.
Jerzy Szostak

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ