Krzysztof „Diablo” Włodarczyk na własne życzenie wpadł w poważne tarapaty. Cała sprawa może skończyć się więzieniem. Polskiemu bokserowi za złamanie prawomocnego zakazu prowadzenia pojazdów grozi nawet do 5 lat za kratkami.

Jak informuje dziennik „Fakt”, 38-letni pięściarz został zatrzymany przez policjantów w centrum Warszawy. „Diablo” chciał wjechać w zamknięte dla ruchu Krakowskie Przedmieście. Normalnie sprawa zakończyłaby się na mandacie, gdyby nie fakt, że bokser ma zasądzony zakaz prowadzenia pojazdów do 2020 roku.

ZOBACZ!  Marcin Najman zawalczy ze znanym dziennikarzem? Jest oficjalne wyzwanie!

Na tym nie koniec kłopotów Włodarczyka. Według ustaleń „Faktu” samochód, którym jechał pięściarz, był poszukiwany. Wszystko wskazuje na to, że auto jest leasingowane i szukała go firma, która jest właścicielem samochodu. Włodarczyk najprawdopodobniej nie płacił rat za leasing – mówi na łamach tabloidu policjant.

ZOBACZ!  Marcin Najman zawalczy ze znanym dziennikarzem? Jest oficjalne wyzwanie!

Źródło: Fakt

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ