Prawicowy pisarz został wyrzucony z pociągu za poglądy

1
143

Prawicowy pisarz Ireneusz Lisiak miał zostać wyproszony z pociągu PKP Intercity za nazwanie związków homoseksualnych „pedalskimi”. Jednak według samego przewoźnika mężczyzna w wulgarny i agresywny sposób zaczepiał innych podróżnych, a według policjantów prawdopodobnie był pod wpływem alkoholu

Relację Ireneusza Lisiaka z jego podróży do Poznania pociągiem PKP Intercity zamieścił portal Radia Poznań. Zgodnie z nią, Lisiak podczas rozmowy o systemie emerytalnym miał powiedzieć do jednej z pasażerek, że jego wnuki będą musiały płacić na „wszystkich libertynów, którzy nie mają dzieci” i tych, którzy są „w pedalskich związkach”. Te słowa miały oburzyć pasażerkę, która zawiadomiła załogę pociągu. Ostatecznie Lisiak opuścił pociąg w asyście policji we Wrocławiu.

gw

1 KOMENTARZ

  1. Chyba 2 lata temu zdarzył się podobny wypadek. W samolocie LOT lecacym do Tel-Awiwu Żydzi Chasydzi odmówili zajęcia miejsc obok kobiety (Polki? tego wtedy nie podano) bo zabrania im tego religia. Po awanturze kobieta musiała opuscic samolot. Podobne przepisy sa w Koranie. Jestem ciekaw, że gdyby pan Lisiak ogłosił, że jest muzułmaninem i kobieta bez hidżabu wychwalajaca homoseksualizm obraża jego uczucia religijne – to kogo by wywalili?
    Przepis art.15 p.3 Prawa przewozowego (pochodzacy jeszcze z PRL) uważam za niekonstytucyjny bo nigdzie nie ma definicji osoby uciażliwej, szczególnie gdy ta nie wyrzadziła nikomu żadnej szkody ani nie miała takiego zamiaru. Wyglada na to (pomijajac europoprawnosc polityczna), że ten jest lepszy kto pierwszy zgłosi skargę. Przepis ten jest też sprzeczny z art. 776 Kodeksu Cywilnego który mówi o zapewnieniu wszelkich wygód pasażerom nic nie wspominajac o ich pogldach politycznych a jedynie o higienie i bezpieczeństwie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ