Syn Michaela Jacksona nie zapłacił za hotel w Warszawie. Po prostu uciekł nie regulując rachunku

0
912

Syn Michaela Jacksona – Brandon Howard – nie zapłacił za kilka usług, z których korzystał w Warszawie. 37-latek zalega z opłatami wynoszącymi łącznie 15 tys. zł – podaje „Super Express”.

Brandon Howard to piosenkarz i producent muzyczny. Jak podaje „Super Express”, w październiku mężczyzna nocował w ekskluzywnym hotelu Le Regina w centrum Warszawy.
Howard korzystał z wykwintnej kuchni, drogich masaży i miał własnego kierowcę do dyspozycji.
– Ostatniej nocy jego pobytu recepcjoniści poprosili go o kartę, aby uregulował płatności. Powiedział, że zrobi to później, bo ma rzeczy w pokoju. Po godzinie 4 rano zszedł na dół, omijając recepcję. Kiedy pracownik wybiegł za nim, mówiąc, że ma rachunek do opłacenia, odpowiedział, że jego agent zapłaci, trzasnął drzwiami i odjechał – mówi „Super Expressowi” Aldona Wleklak z agencji Dobre Media, która pomagała w sprowadzeniu syna Jacksona do Polski i zajmowała się obsługą medialną jego wizyty.
Długi 37-latka to prawie 7 tys. zł za usługi hotelowe i kierowcę, 3 tys. zł za masaże i 5 tys. zł dla agencji Dobre Media.

– Ciągle czekam na przelew od Howarda. Jednak ciągle coś staje mu na przeszkodzie, aby wysłać pieniądze. A to awaria w banku, pożar w Kalifornii, śmierć przyjaciela, wyjazd do Nowego Jorku czy zwolnienie swoich pracowników – dodaje Wlekla.

źródło: Super Express

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ