M jak Miłość

Wielbiciele serialu „M jak miłość” nie kryją obaw. Wszystko z powodu słów jednej z gwiazd popularnej produkcji TVP. Sytuacja jest naprawdę dramatyczna, bowiem problemy dotyczą zarówno sfery finansowej, jak i zdrowotnej.

Nastał ciężki czas dla gwiazdy „M jak miłość”

Wydawałoby się, że rola w jednym z najpopularniejszych seriali w Polsce gwarantuje stabilność finansową. Okazuje się jednak, że jest zupełnie inaczej. Tym bardziej, że od kilku lat Dominika Ostałowska w coraz mniejszym stopniu pojawia się na ekranie „M jak miłość”. Mniejsza ilość dni zdjęciowych oczywiście przekłada się na niższe zarobki. 

Co prawda, odtwórczyni serialowej Marty Wojciechowskiej do tej pory radziła sobie jak tylko mogła. Poza pracą na planie hitu TVP, Dominika Ostałowska grała także w teatrze. Niestety, w tej chwili wszystko wywróciło się do góry nogami. Z powodu epidemii koronawirusa instytucje kultury zostały zamknięte do odwołania. Tym samym, gwiazda „M jak miłość” straciła jedno ze swoich głównych źródeł dochodu.

O tym, iż sytuacja jest dramatyczna świadczą słowa samej Dominiki Ostałowskiej. W wywiadzie dla jednego z magazynów, aktorka wyznała smutną prawdę. Okazuje się, że gwiazda „M jak miłość” ma poważne problemy z utrzymaniem siebie i 18-letniego syna Huberta.

Prawdopodobnie kłopoty natury finansowej negartywnie wpłynęły także na zdrowie artystki. Ostałowska przyznała, iż w związku z nieciekawą sytuacją związaną z panujacą pandemią, miewa poważne problemy psychiczne. „Dużo energii kosztuje mnie, żeby utrzymać się psychicznie „ponad poziomem wody”. Staram się robić rzeczy, które sprawiają nam jakąś drobną przyjemność, tak żeby nie stracić już resztek optymizmu. Syn jest jednak już dorosły. Sam widzi i słyszy co się wokół dzieje. Trudno jest więc przed nim cokolwiek ukrywać” – nie kyje gwiazda „M jak miłość”.

Niewątpliwie samopoczucie jedynego dziecka artystki to kolejny temat zaprzątajacy głowę Dominiki. Aktorka podkreśliła, iż jej 18-letni syn to niezwykle wrażliwy i empatyczny chłopak. Odtwórczyni serialowej Marty z „M jak miłość” obawia się jak zdalne nauczanie, izolacja i brak kontaków z rówieśnikami wpłynie na Huberta.

Źródło: Dobry Tydzień

  1. Tak teraz wygląda grób Księżnej Diany. Wielu nie pozna tego miejsca 
  2. „Więzień Miłości”. Niespodziewany zwrot akcji, widzowie nie będą mogli uwierzyć w to co zobaczą
  3. Szokujące ustalenia. Księżna Kate ma dość, wynajęła zespół prawników