Akcja „otwieraMY” rozrosła się do tego stopnia, ze pochłonęła całą Polskę. Kolejni przedsiębiorcy otwierają swoje lokale. Na pierwszy rzut poszły restauracje. W tej sytuacji smartfony internautów poszły w ruch. Jedno z nagrań z łódzkiej restauracji szybko obiegło sieć, wzbudzając tym samym niemałe zainteresowanie.

Akcja rozpoczęła się w zasadzie na południu Polski. Szybko okazało się, że przedsiębiorcy z gór zapoczątkowali walkę rząd-przedsiębiorcy, która obecnie rozrosła się do potężnych rozmiarów. Rządzący nie są w stanie opanować sytuacji. Co ciekawe lwia część Polaków stanęła za przedsiębiorcami. Rząd natomiast przygotowuje plan skąd wziąć środki dla przedsiębiorców, którzy zapoczątkowali falę otwarć [CZYTAJ WIĘCEJ].

Akcja otwieraMY zalała Internet

W sieci pojawiła się ogromna ilość filmów przedstawiające pierwsze dni po otwarciu – głównie restauracji. Praktycznie we wszystkich miastach w Polsce wkrótce po otwarciu pojawiali się funkcjonariusze policji, nierzadko w towarzystwie sanepidu.

Jedno z takich nagrań pojawiło się w sieci dwa dni temu. Zrobiło ogromne wrażenie na internautach, zapewne też m.in. przez swój tytuł: „Sanepid zaorany przez przedsiębiorcę”. Pojawił się on na Facebooku na otwartej stronie zatytułowanej „Ludzie Przeciwko Obostrzeniom – Pokażmy ilu nas jest, Zaproś znajomych„.

Film do tej pory zebrał mnóstwo reakcji użytkowników Facebooka, bo niemal 45 tysięcy. 6,5 tysiąca komentarzy również przyczyniły się do sporego zasięgu posta. Nie mówiąc już o ogromnej liczbie udostępnień.

źródło: Facebook, mat. prasowe