źródło: PZPN.pl

Niedawna informacja o odejściu obecnego selekcjonera naszej reprezentacji obiegła świat polskiego sportu lotem błyskawicy. Ku jeszcze większemu zaskoczeniu środowiska dziennikarzy sportowych potwierdziły się doniesienia, iż Jerzy Brzęczek nie skorzystał z prawa dymisji, ale został zwolniony.

Powodu takiej decyzji do teraz wciąż jednak nie przekazano. Jak podaje portal sport.pl taka decyzja zszokowała nawet środowisko Polskiego Związku Piłki Nożnej. Komunikat pojawił się dziś na twitterowym profilu PZPN, co na początku zostało uznane za żart lub włamanie na konto. Władze związku jednak potwierdziły autentyczność tej informacji, jednak dalej nie podały konkretnego powodu tej decyzji, co budzi spore kontrowersje w środowisku piłkarskim. Ale nie tylko, bowiem dociekliwych pytań oraz teorii nie brakuje. O tym przekonał się chociażby dziennikarz sportowy Krzysztof Stanowski.

ZOBACZ TEŻ: Marcin Najman sprzedaje słynną kurtkę. Aukcja sięgnęła kolosalnej kwoty

Jerzy Brzęczek zwolniony. Są pierwsze komentarze

Krzysztof Stanowski niedługo po tym jak pojawiła się oficjalna informacja o odejściu Jerzego Brzęczka opublikował krótki wpis na swoim Twitterze. To m.in. on ostatecznie potwierdził wieść o zwolnieniu selekcjonera. Komentarzy pod wpisem jest co nie miara.

„Wydaje mi się że musiało wyrazić zainteresowanie jakieś duże nazwisko, dlatego taka zmiana. Tamta wypowiedź to było oczywiście kupienie czasu” – nawiązywał internauta do listopadowej wypowiedzi Zbigniewa Bońka.

„Jak dla mnie jest to SZOK. Przecież niedawno jeszcze Boniek się zachwycał, może chodzi o Milika i ostatnią deklarację Bońka że jak nie będzie grał w klubie to na Euro nie zagra” – czytamy w kolejnym komentarzu.

„XD, czyli 2 miesiące po ostatnim meczu sobie zaczęli analizować i doszli do wniosku, ze to nie ma sensu? Klasa” – kpił kolejny komentujący.

Informacja zaskoczyła nawet serwer?

Co ciekawe ta decyzja zrobiła na tyle duże wrażenie na Polakach, że oficjalną stronę PZPN odwiedziło zaskakująco ogromna liczba internautów. Sprawiło to, iż strona chwilowo przestaje działać, prawdopodobnie przez obciążenie serwera.

  1. Dziennikarz Polsatu przeprasza za to, co wydarzyło się podczas Gali Mistrzów Sportu. Niektórym widzom to umknęło
  2. Żona Kamila Stocha trafiła na nagłówki. Chodzi o jej kreację na Gali Mistrzów Sportu. Hit czy kit?
  3. Mateusz Borek ostro zaatakowany przez szefa Polsat Sport. Jest odpowiedź
  4. Marcin Najman przejedzie do historii Internetu. Memy z pięściarzem piętrzą się na forach