sobota, Czerwiec 23, 2018
ROZPŁOCHOWSKI WYJAŚNIA: Skąd wzięła się legenda i majątek Frasyniuka?

ROZPŁOCHOWSKI WYJAŚNIA: Skąd wzięła się legenda i majątek Frasyniuka?

53
124000

Hej Władek, przebrała się miarka. Ponieważ należysz do tych, co to lubią publicznie pozować na ludzi prawych, teraz zatroskanych o stan rzekomo zagrożonej w Polsce demokracji i praw obywatelskich, czego jak słucham, to mi się nóż otwiera w kieszeni, opowiedz – w jaki to sposób po przemianach „okrągłego stołu” – z kierowcy miejskiego autobusu stałeś się właścicielem dużej firmy transportowej?

Prawda na ten temat najlepiej charakteryzuje cwaniaczków takich, jak ty. W latach 80. ludzie we Wrocławiu za ciebie się modlili, bo byłeś dla nich ikoną „Solidarności” i ich bohaterem, ale kim ty naprawdę już wtedy byłeś? Bo czy można aż tak skrajnie się zmienić? W to nie wierzę, łatwiej udawać człowieka o dwóch twarzach.

Pamiętam rok chyba już 1981, kiedy pierwszy raz zjawiłeś się na obradach KKP, czyli władz krajowych NSZZ „Solidarność”. Byłeś nieśmiałym i ugrzecznionym synkiem, który dziwnie od zaraz stał się pupilkiem „Bolka”, czyli Lecha Wałęsy. Nie zdajesz sobie może nawet z tego sprawy, że tak widzieli to ludzie, którzy w tej „krajówce” byli od samego początku. Tworzyliśmy ją i walczyliśmy z komuną, kiedy tobie o takich działaniach jeszcze się nie śniło. Dlatego z prawdziwym zdumieniem reagowałem na to, jak po wprowadzeniu stanu wojennego kreowano twój wizerunek jako wojowniczego przywódcę wrocławskiego podziemia, którego akurat nie internowano. Jak wiemy, innego ulubionego twojego towarzysza działania, Zbigniewa Bujaka, też jakoś nie internowano, dzięki czemu i on znalazł się w podziemiu i rósł z podobną tobie legendą dzielnego opozycjonisty regionu „Mazowsze”. Ale jeszcze wtedy nikt niewtajemniczony nie wiedział, że ta legenda „ukrywa się” np. u… Mieczysława Rakowskiego – jednego z głównych bandytów komunistycznej dyktatury Jaruzelskiego.

Ludzie nie znając prawdziwych kulis wydarzeń, powierzchowne pozory biorą za rzeczywistość i w takich warunkach łatwo jest ich oszukiwać. Kiedyś jak i dzisiaj. Przypomnę, jak nikczemnie Zbigniew Bujak i spółka zagarnęli przed laty dolary nagrody od amerykańskiego senatora, która pośmiertnie przyznana została również bł. księdzu Jerzemu Popiełuszce. Byłem już wówczas na uchodźstwie w Stanach Zjednoczonych i opublikowałem tam na ten temat felieton, który głośnym echem odbił się w kraju i poza jego granicami. I jeszcze jeden wymowny przykład z głębokiej przeszłości, która cieniem kładzie się także na dniu dzisiejszym, ponieważ ci sami ludzie dzisiaj są wśród KOD-owców. Z udostępnionych mi przez IPN archiwów SB i MSW PRL związanych z moją antykomunistyczną działalnością, wyłaniają się bardzo ciekawe obrazy. W roku 1984 zostałem wraz z innymi zwolniony warunkowo z więzienia mokotowskiego, jako jeden ze słynnej 11-tki czołowych więźniów politycznych. I oczywiście zaraz włączyłem się w dalszą jawną i konspiracyjną działalność antykomunistyczną.

Jeżeli mnie pamięć nie myli, to albo jeszcze w roku 1984 lub jednak w 1985, w kraju wybuchła nagle głośna sprawa. Aresztowano niedawno uwolnionych kilku czołowych działaczy opozycji po tym, jak prasa podziemna oraz rozgłośnie zachodnie podały, że osoby te spotkały się potajemnie z TKK, czyli podziemnym kierownictwem „Solidarności” i podpisały imieniem i nazwiskiem wspólny komunikat. Nie mam czasu sprawdzać detali, ale był to Władysław Frasyniuk, Adam Michnik i Bogdan Lis oraz ktoś jeszcze. Hunta Jaruzela i Kiszczaka podeszła do tego z wielkim zadęciem w peerelowskich mediach. Grożono wielkim procesem itd. W tym czasie otrzymałem propozycję, czy jestem gotów powtórzyć to samo, za co teraz z takim rozmachem propagandowym chcą sądzić kolegów. Odpowiedziałem, że oczywiście tak i tak się stało. Nie pamiętam tylko kulis, od kogo i jak przyszła do mnie ta propozycja. Określonego dnia, u mnie na Śląsku odbyło się konspiracyjne spotkanie TKK ze mną, po którym znowu opublikowano komunikat, podpisany wspólnie przez ukrywających się członków TKK oraz moim imieniem i nazwiskiem. I co się działo po tym fakcie? Czy zostałem podobnie jak tamci z hukiem aresztowany? Nie. Absolutnie nic się nie stało! Władza ani mnie nie usiłowała przesłuchać, ani zatrzymać lub aresztować! Jakby nic nie miało miejsca. Byłem tym wówczas bardzo zaskoczony, gdyż psychicznie przygotowałem się na represje wobec mnie, na nowe aresztowanie. Dopiero po latach, z udostępnionych mi teczek bezpieki i MSW dowiedziałem się, dlaczego tak było. Otóż z Warszawy do prokuratury w Katowicach została przekazana dyrektywa, że owszem, mają zbierać na mnie dalsze materiały, mają otworzyć nowe śledztwo, ale… po cichu, i pod żadnym warunkiem nie wolno mnie oficjalnie wzywać na przesłuchania, zatrzymywać lub więzić, aby… bardziej nie nagłaśniać publicznie mojego nazwiska! Ale przecież właśnie odwrotnie postąpiono z panami opozycjonistami Frasyniukiem, Michnikiem, Lisem i kimś jeszcze. Dlaczego? W mojej opinii, sprawa się wyjaśniła w roku 1989, w związku z haniebnym spektaklem „okrągłego stołu”. Zmuszani przez ekipę Gorbaczowa do pierestrojki, władcy PRL-u przygotowywali grunt pod te wydarzenia. I jak wiemy, znaleźli się w nich… wszyscy bohaterowie ówczesnego głośnego aresztowania.

Władza więc już wcześniej przygotowywała im jak najmocniejszą legendę „niezłomnych opozycjonistów”, z którymi jako tzw. stroną społeczną, będzie zawierała oszukańczy kontrakt tzw. końca komunizmu. A dlaczego mnie miano za wszelką cenę bardziej nie nagłaśniać? Bo było komunistom wiadomo, że od 1980 roku zawsze należałem do tzw. extremy „Solidarności”. Wiedzieli, że dla mnie w procesie „okrągłego stołu” miejsca być nie mogło, bo nigdy bym nie poszedł na zdradę ideałów „Solidarności” i wolnej Polski oraz na zapewnienie komunistom bezkarności i miękkiego lądowania po okresie PRL. Z nimi mogłem rozmawiać tylko o warunkach ich kapitulacji. Dlatego po wypuszczeniu mnie z więzienia, w interesie takiego kontraktu było, aby wokół mojej osoby panowało jak największe milczenie. Nawet za cenę oficjalnego nie reagowania na moją dalszą antykomunistyczną działalność. Takich ludzi jak ja, w Polsce jest z pewnością więcej. „Największymi bohaterami opozycji” mieli być (i są do dziś) ci, którzy w latach 80. gotowi byli do tego, co zamierzano zrobić i co zrobiono, a owoce tej III RP spożywamy do dnia dzisiejszego. I do dzisiaj też wobec mojej osoby w przestrzeni publicznej panuje największa możliwa cisza. Bez względu na to co robię, jakby mnie dalej w Polsce nie było, choć jestem już od prawie sześciu lat. Pilnuje tego krajowy i zagraniczny układ zamknięty postkomunizmu, czyli liberalnego socjalizmu, którego aktywiści oraz naiwni użyteczni idioci demonstrują dzisiaj na ulicach Polski i zagranicą. W interesie tego układu dążą do obalenia obecnej władzy bez względu na jej plusy i minusy, jak w przeszłości obalili rząd Jana Olszewskiego i pierwszy rząd Prawa i Sprawiedliwości. Bez względu na pozory cząstkowe, naprawdę toczy się walka o naszą wolność. I na nowo jest ważne, kto po jakiej stoi dzisiaj stronie. Gdzie jest Władysław Frasyniuk i jemu podobni, już wiemy i wiemy, dlaczego.

Katowice, 5 czerwiec 2016

Andrzej Rozpłochowski

Tekst >Rozpłochowski do Frasyniuka< ukazał się TU

Andrzej Rozpłochowski – działacz opozycji w okresie PRL i jeden ze współtwórców śląskiej Solidarności

53 KOMENTARZE

    • Nie zrozumiał?Niech przeczyta jeszcze raz!Jeszcze raz!Jeszcze raz!Jeszcze raz!Jeszcze raz!Jeszcze raz!Jeszcze raz!Jeszcze raz!Jeszcze raz!Jeszcze raz!Jeszcze raz!………………………………………..

      • Miałem zaszczyt poznnać pana Andrzeja w 1986 lub 87 roku. Jestem pełen uznania dla jego skromności i uczciwościKiedyś będąc za granicą spotkałem p. Mirosława Krupińskiego byłego viceprzewodniczącego Solidarności. Miał on podobne informacje dotyczące tych samych osób. Nawet później coś o tym napisał.Pan Krupiński mieszkał w zapadłej mieścinie Albany w Zach. Australii i tam kilka lat temu zmarł. Nikt o Nim nie pamiętał i niestety, nie wiem czy jego zapiski zostały wydane a ciekawe były.

    • kto twoim zdaniem jest wy opozycjoniści ? to ci SB-ecy którzy zostali namaszczeni przez KC PZPR do przejęcia władzy po PRLu i dymania Narodu wraz komuchami ?

    • Resortowe dziecko [tredowate w normalnym srodowisku], NIGDY tego nie zrozumie
      Nie zabieraj głosu w temacie ktory Cie przerasta.

    • Nikt niczego nie kala , po prostu pan Rozplochowski / przewodniczacy MKZ Katowice/ powiedzial prawde. Tak wlasnie bylo. Komunisci urobili na swoja strone znaczna czesc Komisji Krajowej i dlatego zaproponowali OKRAGLY STOL. To byli zdrajcy z ktorych kazdy nie tylko Frasyniuk jest dzisiaj bogaczem.

    • „Dlaczego wy „opozycjoniści po tylu latach kalacie swoje gniazda. (…)
      „wy” do pojedynczej osoby to mawiali towarzysze PZPR. Po tym cię poznałem żeś przez komuchów wychowany!

    • jesteś taki głupi od urodzenia czy od małego? a do szkoły chodziłeś czy kupiłeś wykształcenie jak wielu co byli do niedawna na świeczniku !

  1. Panie Andrzeju,kto chociaż trochę ma rozumu,to wie że to były marionetki,specjalnie wyselekcjonowane do „obalenia komuny”,wszystko było wyreżyserowane i perfekcyjnie wykonane,Ładnie to ujął Pan Czarzasty.

  2. W Tekście A Rozplochowski do Frasyniuka obrazuje tylko cząstkę prawdy jaka miała miejsce co Do Andrzeja potwierdzam jego odwagę upór walkę o Wolne NZZ i usunięcie z zakładów pracy PZPR to był postulat złożony przez Andrzeja na zebraniu z zaloga zorganizowane na polecenia dyr dawnej Huty Katowice p Szalajdy w 26 albo 27 08 1980 I się zaczęło od tego zebrania na czele KS Andrzej Rozplochowski to byl jego początek ciężkiej walki z przeciwnikami wewnątrz Związku NSZZ, S, jak zewnątrz dzisiaj wiemy jaka to była sieć agentury z którą obecny rząd PIS zmaga się i jak porównać niejasą uwikłany w układy działania Frasyniuka z Andrzejem Rozplochowski który walczył z komuna i jej odłam i nie poszedł na układ dlatego jest zapomniany nie zapraszany do tvp nawet obecnie po tylu zmianach coś jest nie tak .

  3. Andrzej Rozpłochowski w 2009 ujawnił, iż jego ojciec był funkcjonariuszem komunistycznego Urzędu Bezpieczeństwa, a jego druga żona Barbara tajnym współpracownikiem SB.
    czyli ubecki pomiot i kapo

  4. Z moim ojcem było identycznie… po 2 tyg przynależności, wypisał się z Solimarności. A rozpoczynał strajk, jako jeden z pierwszych sześciu pracowników PZL Świdnik. Tyle w temacie.

    • A jak juz sie wypisał z S,, to gdzie popedził , aby sie zapisać ? Bo wiesz, ze PZPR jeszcze sie mocno trzymało ! Moze był ustawionym przez Rakowskiego ludzi od propagandy, aby sie zapisać i niebawem Wypisac jak Twój lojciec, Aby mogli puścic w eter info- popatrzcie ludzie, jak z tego Zwiazku S , uciekają [wypisuja sie] ludzie, którzy przejrzeli na oczy ? . Wydaję sie , że Twój ojciec był z tych co to siedza babie pod butem
      Było nas wielu, co to sie nigdzie nie ZAPISYWALI, a swoja postawa i działaniem przeciwko komunie robili wiele dobrego. Nawet sobie nie wyobrażasz ilu nas było. !

  5. Takich karierowiczów, jak Bolek Frasyniuk którym zawsze sie udawało przed aresztowaniem , było wielu. . A taka ci…a jak Pinior , za którego takie wpier…l dostawalismy we Wrocławiu Na Swiebodzkiej, wydawał sie taki nierozgarnięty, a dzis z pozycji senatora Lewicowego, swoje biuro niemalże zamienia na pośrednictwo w załatwianiu lewych interesów z łapówkami w tle. Obydwaj zasłużyli w/g mnie na potepienie i butem w nich

  6. Pan byłeś no name,jesteś nikim i pozostaniesz zerem stary durniu. Kto pajacu obalił pierwszy rząd PiSu? Sami rozpisali nowe wybory,ponieważ nakradli i nie potrafili rozliczyć się z pieniędzy na kampanię wyborczą. Dodam jeszcze,że parszywe parchy z Żoliborza,również były obecne przy opluwanym Okrągłym Stole.

  7. Jak PiSdzielcy obalali poprzedni rząd,to już nie przeszkadzało? Ja przyjadę do Polski,to takiemu zeru mogę napluć w parszywy PiSowski ryj.

  8. Zaraz, czy ja dobrze zrozumiałam? Nie aresztowali ich, bo już planowali okrągły stół i uczynienie z nich bohaterów? A to chytrzy!

  9. Hej Andrzejku! Wszystko Ci się pokręciło. Z każdym twoim zdaniem należałoby polemizować. Tak więc w skrócie: Frasyniuka”akurat nie internowano”, bo jadąc nocnym pociągiem z Gdańska uprzedzony przez konduktorów zmylił tropy i dzięki temu mógł rozpocząć działalność konspiracyjną. Jakoś ciebie nie dziwi to ,że Jarka K. nie internowano i nie angażował się w „akcje podziemia”. Potem w ramach uprzejmości Władka Frasyniuka posadzili, a mimo trudnych przeżyć nie wyjechał z Polski jak Ty, tylko na ile było to możliwe działał na rzecz przemian w naszym Kraju. Ty Andrzejku byłeś w swoim mniemaniu największym „kozakiem” i kandydatem na przywódcę Polski, ale wróciłeś ze Stanów, jak było bezpiecznie, trochę zawiedziony,że nie zostałeś prezydentem lub premierem. Na koniec zastosuję chwyt z twojego arsenału: czy to prawda, że twój ojciec był SB-ekiem ( a zdaje sięże także twoja żona)…

  10. „niemogący się powstrzymać” Strzeliłeś celnie w punkt. Ja tylko dodam, że pokrętna to logika, że od początku lat 80 Jaruzelski obalał komunizm po to żeby przy okrągłym stole coś sobie ugrać. To może Jaruzelski i Kiszczak mają największy wkład w obalenie komunizmu?

  11. Melodia o firmie Frasyniuka to pisowski przekaz dnia. A kim jest pan Rozpłochowski, czego dokonał? Wcześniej świat o nim nie słyszał. Otóż panie mądry i prawy „R”. Jako bezrobotny 25 lat temu zaryzykowałem, zapożyczyłem się u rodziny i kupiłem wywrotkę marki „star”. Dzisiaj moja flota to 19 ciężarówek, które przemieszczają się po całej europie. Zamiast bezczelnie zaglądać komuś w kieszeń może lepiej zajrzeć we własne sumienie.

  12. Mam wrażenie, ze Rozpłodowski zazdrości innym działaczom Solidarności. I to jest jego główny cel opluwanie innych, aby choć przez chwile zaistnieć. A jeszcze ojciec i żona z SB wszystko mówią…

  13. Andrzej, powiedz mi ile sa warci ludzie ktorzy pluja w swoje gniazdo, historie, w nasze mazenia. Kazdy z nas ma swoje poglady ktore moga ci sie podobac albo nie ale na boga nie pluj na to co kazdy z nas przeszedl. Nie lepiej by bylo napisac cos o sobie i swoich koligacjach, o zarzutach do ciebie i swoim postepowaniu. Wlasciwie to nie wiem czy przy okazji tego rozbicia polakow nie sni ci sie rola wielkiego przywodcy i wielkiego Wernyhory tego narodu. Cos mi sie wydaje ze to jest jedyna okazja na ktorej chcialbys wyplynac troszke do gory ale niestety musisz sobie kupic drabinke tak jak przewodniczacy solidarnosci.

  14. Jasne……..dla mnie całe to towarzystwo tzw bohaterów przemian takich jak autor, to jedynie banda zazdrośników, którzy umniejszają wielkość Wałęsy ( który nie był w tym czasie za mądrym facetem i dalej nie jest, ale życiowo obecnie ma naprawdę dobrze wyważone poglądy) i Frasyniuka bo nie dorastają im do pięt. To norma, od wieków Polak Polakowi wilkiem…zwyczajnie mamy to we krwi, ten naród jest zwyczajnie głupi i nic tego nie zmieni!!!

    • Taaa z tym się akurat zgodzę… ten naród był i jest głupi… jedyne co potrafimy to walczyć, ginąć i honorowo przegrywać…. Jak trzeba się samemu rządzić to totalna porażka…..

  15. nie widze przeciwwskazań wyeliminować konfidentów , wszystkich tych z okrągłego stołu, a majątki na Skarb Panstwa, w IZRAELU DAWNO BY TO ZRBILI.

  16. Władek Tak naprawdę z powyższych komentarzy nic nie wynika, a jeżeli czegoś odrobina, to jedynie płycizny i głupoty. Nie popieram wszystkich poczynań nowego rządu i wiele mam zastrzeżeń. Pierwszym z nich jest nierozliczenie winnych rozgrabienia majątku narodowego i zdrady ojczyzny. Nie można jednak popierać tych, co nawołują do rozlewu krwi; jak choćby Frasyniuk czy reszta liderów tej sb-ckiej głupoty.

  17. Inteligencja i ciężką pracą umożliwiła wielu ludziom dojście do pieniędzy. A reszta ma dziś gule w gardle īe to nie oni. Wstyd drogi panie ,że bez dowodów oczerniasz ludzi,Pewnie jesteś wielkim katolikiem lecz nie znasz dekalogu.Przeczytaj tych dziesięć wersetów a potem zastanów się nad swoim ohydnym listem. a na razie to narżnij w czapkę i załóż ją sobie na głowę, bo tylko na to zasługujesz

  18. … przy tym ,,okragłym stole” siedzieli także Kaczynscy, wiec można ich mierzyc taka sama miarka, w zasadzie niby siedział jeden ale w uzgodnieniu z drugim… PC uwlaszczylo sie na majatku po komunistach, jak i pozostali, tylko, że jedni sa teraz cacy a drugich się potepia… a jedni i drudzy wykiwali nas… naród…

  19. Nie wiem jak było, ale taki kundel jak Andrzej Rozpłochowski jest zazdrosnym kutasem, który nic w życiu nie zrobił lepiej, niż obsrywanie ludzi. Gardzę takimi fałszywcami, bo wiem, że jest ich w życiu wielu. Cisnie się na usta pseudonaukowiec Cenckiewicz, żyjacy wyłacznie dzięki Lechowi Wałęsie. To pewnie cena demokracji i wolnosci słowa, za które walczyli ci obrzucani dzisiaj błotem.

  20. Dobrze znana taktyka. Jak się nie udało przeciagnac na nasz stronę to trzeba zdyskredytowac. Proces niszczenia kolejnego wroga władzy rozpoczęty.

  21. Towarzysze, wspaniałe obelgi, no i przepiękne poniżenia – jeszcze nikt tak pięknie nie dewastował demokracji i autorytetów.

  22. bo zal mu doope sciska, że to nie on te dulary chapnał, to najmarniejsze z marnych wytłumaczenie…Wiadomo,że solidarnosc rozbiły pieniadze, zachodnie pieniadze, a raczej żadza pieniadza wsrod członków tejże…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

error: Content is protected !!