Ukraiński polityk rzucił się na dziennikarza w programie TV (FILM)

0

Były deputowany Rady Najwyższej z ramienia partii nacjonalistycznej Swoboda Eduard Leonow spróbował zainicjować bójkę w nadawanym na żywo programie ЧП.INFO  prowadzonym przez znanego kontrowersyjnego dziennikarza Ruslana Kocabę. Nagranie zdarzenia umieszczono na YouTube.

W programie „Wprost” były omawiane problemy z wolnością słowa na Ukrainie. Leonow między innymi powiedział, że zwolennicy Janukowycza, których nazwał wrogami Ukrainy, nie powinni pojawiać się w ukraińskiej telewizji.

Po tym Kocaba powiedział, że „wojna trwa nie tylko na wschodzie, ale również w głowach, dodając: – Bóg wszystko rozsądzi i wojna zabierze najbardziej agresywnych.

Te słowa wyprowadziły Leonowa z równowagi.

– Cóż takiego powiedziałeś? Jesteś moralnym zwyrodnialcem! Zaraz ci mordę obiję! — krzyczał, podskoczył, zdjął mikrofon, podszedł do Kocaby i zaproponował mu opuścić studio. Kilkakrotnie próbował go uderzyć.
Sam Kocaba później napisał na Facebooku, że do bójki w końcu nie doszło.
„Oczywiście żadnej bójki nie było, później normalnie rozmawialiśmy. Czasami tak się zdarza z ultraradykałami, gdy są w obiektywie kamer — jak gdyby wstępował w nich diabełek. Natomiast w hallu, gdzie kamer nie było, wybuchowy zwolennik Swobody zrozumiał, że „życie jest bogatsze” i że mogę dać mu zawoalowaną, lecz ważką dwóję” — napisał dziennikarz.
Prowadzący program Aleksander Wasiljew podkreślił na Facebooku, że miał wątpliwości odnośnie zaproszenia Kocaby: „Postanowiłem, że skoro sąd ułaskawił człowieka, bez względu na mój osobisty stosunek ma prawo do wystąpienia” — napisał.

W lutym 2015 roku Kocaba został aresztowany po wezwaniu do bojkotu kolejnej fali mobilizacji na Ukrainie. Został oskarżony o zdradę stanu. Jednak Wyższy Specjalizowany Sąd Ukrainy do spraw cywilnych i karnych unieważnił tę decyzję, sprawa wróciła do sądu do ponownego rozpatrzenia.

NS

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ