Michał Kwiatkowski największym pechowcem Mistrzostw Świata. Zobacz zdjęcie

0
Michał Kwiatkowski czwarty
Michał Kwiatkowski fot. INEOS

O olbrzymim pechu może mówić Michał Kwiatkowski. Polak ostrzył sobie zęby na drugi w karierze tytuł Mistrza Świata w kolarstwie. Przez długie fragmenty dzisiejszego wyścigu we włoskiej Imoli wydawało się, że „Kwiato” ma sytuację pod kontrolą. Najpierw jechał w czubie peletonu, osłaniany przez kolegów z biało-czerwonej reprezentacji, a następnie był jednym z tych, który rozdawał karty w decydującej grupce. Ostatecznie jednak w końcowych fragmentach wyścigu „na solo” urwał się Julien Alaphilippe, który pojechał po tytuł Mistrza Świata, a Kwiatkowski przegrał brązowy medal… o błysk szprychy. 

Michał Kwiatkowski nie dał rady pojechać po medal, było tak blisko

W wywiadzie po wyścigu, Michał Kwiatkowski nie czuł rozczarowania. Było widać, że „Kwiato” przyjechał do włoskiej Imoli po złoto i czuł moc w nogach. Niestety, ale wyścig dla niego ułożył się tak, a nie inaczej.

Można było między wierszami przeczytać, że Michał Kwiatkowski chciał gonić uciekającego w końcowych fragmentach wyścigu Alaphilippe’a, ale nie było z kim współpracować. Dla Kwiatkowskiego liczył się złoty medal, dlatego też nie oszczędzał się, podczas gdy inni kolarze szachowali się w walce o srebro i brąz, kiedy było już jasne, że złoto zwyczajnie w świecie odjechało.

Wszystko to zaowocowało tym, że Kwiatkowskiemu zabrakło nieco sił na finisz i ostatecznie przegrał brązowy medal dosłownie o błysk szprychy. Zresztą zobaczcie poniższe zdjęcie (Michał Kwiatkowski z nr 101 na plecach).

Mistrzem Świata został wspomniany Julien Alaphilippe, srebro wywalczył Van Aert, a brąz Marc Hirschi (nr 115 na powyższym zdjęciu)

 

 

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ