- Prezydent USA Donald Trump rozmawia z członkami swojej administracji o możliwość wprowadzenia kolejnych sankcji przeciwko Rosji i Iranowi za poparcie Syrii - poinformowała stały przedstawiciel USA w ONZ Nikki Haley.
- Będziemy to omawiać i już zaczęliśmy rozmowy na ten temat — powiedziała Haley w wywiadzie dla telewizji CNN odpowiadając na pytanie:- Czy prezydent chce ostrzejszych sankcji wobec Rosji i Iranowi?
- Podczas naszych spotkań administracji USA mówiono nam o dowodach, pokazywano te dowody, prezydent także je widział. Oczywiście wszystkie są utajnione i jestem przekonana, że kiedy nasz wywiad będzie mógł je odtajnić, to zrobi to — powiedziała Haley, odpowiadając na pytanie, czy USA mają dowody na związek prezydenta Syrii Baszara Asada z atakami chemicznymi.
Dodał też, że Mike Pompeo, dyrektor CIA, kontaktował się ze swoimi międzynarodowymi partnerami, aby podzielić się z nimi dowodami i informacjami, jakie posiada.
Ambasador USA w ONZ sugerował, że reakcja Moskwy na atak gazowy spowodowała śledztwo w sprawie Rosji .
AP poinformował, powołując się na amerykańskich urzędników wojskowych, że Waszyngton rozpoczął dochodzenie w sprawie tego, czy Rosja jest związana z podejrzanym atakiem chemicznym w Idlib w Syrii. Zdaniem USA został on przeprowadzone przez Damaszek.
W piątek rano USA uruchomiło 59 pocisków Tomahawk z okrętów wojennych na wschodnim wybrzeżu Morza Śródziemnego, skierowano je na bazę wojskową w Shayrat w Syrii, w pobliżu Homs. Było to odpowiedzią na atak chemiczny w prowincji Idlib, gdzie zginęły cywilów z powodu zatrucie gazem. Waszyngton obwiniał rząd syryjski za ten incydent.
NS































