On kochał i żonę i dziecko, ale uczucie zemsty było silniejsze

0
4168

Po 11 dniach poszukiwań policja znalazła ciało 5-letniego chłopca w okolicach autostrady A2, przy węźle Pruszków, między Warszawą a Grodziskiem Mazowieckim. „Wskazuje na to ubiór” i „prawdopodobieństwo graniczące z pewnością” – przekazali popołudniu mundurowi.

Prawdopodobnie jego ojciec Paweł Ż. (†32 l.) wrzucił synka do zbiornika wodnego przy zjeździe na Pruszków z autostrady A2.

 Chłopca znaleziono w zbiorniku wodnym, który był kilkukrotnie przeszukiwany. Nie wiadomo czy Dawid był już martwy czy wrzucony po prostu utonął.

Jak informował Onet policja powołała do sprawy nawet jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego. Przekazał on w rodzinnym Człuchowie, że według jego wizji chłopiec nie żyje i znajduje się w jednym z dwóch zbiorników wodnych w okolicach Grodziska Mazowieckiego. Serwis informował, że jeszcze przed wezwaniem jasnowidza zwłoki dziecka zostały znalezione.

Policja zaapelował również, by na razie nie dopytywać o szczegóły dotyczące miejsca odnalezienia dziecka ani o to, w jaki sposób zmarło. – Myślę, że na to przyjdzie czas, że o tym w późniejszym terminie będzie (…) informować prokuratura – powiedział Mariusz Mrozek z Komendy Stołecznej Policji. Miejsce odnalezienia chłopca, tak samo, jak 4000 hektarów wzdłuż trasy przejazdu, było sprawdzane już wcześniej. Być może policjanci, żołnierze albo strażacy nie zwrócili uwagi na jakiś szczegół, który został dostrzeżony w sobotę około godziny 13 przez policjantów pionu kryminalnego, którzy przeczesywali teren. – Wszystkie informacje były jeszcze raz analizowane. Na pewno któraś z tych informacji spowodowała to, że zdecydowano się jeszcze raz przeszukać tern, który był już raz sprawdzany – ocenia Wojciech Wosek, kryminolog.

Policja nie zdradza żadnych szczegółów. Odnalezienie ciała to nie koniec sprawy. Śledztwo trwa.

Ojciec pięcioletniego Dawida działał logiczne, według założonego planu. Unikałbym pojęcia niepoczytalności – powiedział w TVN24 profesor Brunon Hołyst, kryminolog, o ojcu pięcioletniego Dawida. – On kochał i żonę i dziecko, ale uczucie zemsty było tak głębokie, że spowodowało tragiczny finał – dodał. – Ojciec działał logiczne, według założonego planu. Chciałbym powiedzieć krótko: uczucie zemsty zniszczyło uczucie miłości. On kochał i żonę i dziecko, ale uczucie zemsty było tak głębokie, że spowodowało tragiczny finał – podkreślił.

opr.eps

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ