Jak donosi Gazeta Wyborcza to pierwszy taki przypadek w Polsce. Jakby mało było wpadek, w przychodni Lux Med zaistniało małe niedopatrzenie, które jednak miało dość poważne skutki. Szczepionka na covid-19 poszła do kosza.

Od 27 grudnia 2020 szczepienia w Polsce ruszyły pełną parą. Teraz wciąż jeszcze jesteśmy na etapie szczepień grupy 0. Do tej właśnie grupy należą przede wszystkim osoby tzw. pierwszego frontu, czyli lekarze oraz pielęgniarki. Rząd jednak zapowiedział już kolejne grupy szczepienia [CZYTAJ WIĘCEJ].

Mimo niewielkiej już próby czasu wpadki wciąż się zdarzają. Choć wydaje się, że po jednej z najgłośniejszych gaf podczas pierwszego szczepienia w Polsce większa ostrożność jednak wejdzie w krew przedstawicieli służby zdrowia. Stało się jednak inaczej, czego efektem jest spory szum medialny wokół przychodni Lux Med.

ZOBACZ!  Papież Franciszek pożegnał bliską osobę. We wzruszający sposób zaapelował do wiernych

Szczepionka na covid-19 – wpadki się zdarzają

Dokładnie tydzień temu do wspomnianej przychodni kurier dostarczył 90 dawek szczepionki. Niestety pracownicy za późno zorientowali się, że paczka została już dostarczona. Przeleżała ona od samego rana na recepcji. „Paczka miała przyjść do południa, bo o 14 rozpoczynaliśmy szczepienia” – mówił „Gazecie Wyborczej” pracownik przychodni. Szczepionki jednak później nie nadawały się już do użycia, bowiem zbyt długo leżały poza lodówkami.

W tej sprawie zajął stanowisko Wiceprezes zarządu Lux Med Onkologia Robert Zawadzki. „Z naszych informacji wynika, że nie poinformował pracowników o zawartości, dlatego z innymi paczkami i listami czekała tam na odbiór, podczas gdy nasi pracownicy czekali na przesyłkę w recepcji na pierwszym piętrze”.

ZOBACZ!  Kilkudziesięciu policjantów i radiowozy w centrum polskiego miasta. Wiemy, co się stało
ZOBACZ!  Lisa Montgomery. To pierwsza egzekucja kobiety od blisko 70 lat w USA