Prawdziwe sceny grozy rozegrały się wczoraj po zmroku w centrum Cieszyna. Na miejsce przysłano 30 policjantów i 10 radiowozów. Nie uwierzycie, jaki był powód tejże interwencji.

W centrum Cieszyna aż zaroiło się od policjantów

Wczorajszym wydarzeniom w centrum Cieszyna przyjrzała się „Gazeta Wyborcza”, a także Przemysław Koperski, poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej z ramienia Lewicy, który był bezpośrednim świadkiem opisywanych przez nas zdarzeń.

Chodzi o restaurację na cieszyńskim rynku, pod dźwięcznie brzmiącą nazwą „U Trzech Braci”. Knajpka została otwarta pomimo obostrzeń epidemiologicznych a na miejsce przysłano… aż 30 funkcjonariuszy i 10 radiowozów. Po co? Po to, aby wylegitymować garstkę klientów. Na cieszyńskim rynku rozegrały się sceny, jak z horroru czy miejsca zamachu terrorystycznego. Aż zaroiło się od policyjnych „bomb”. Całą sytuację możecie zobaczyć na nagraniu na końcu tekstu.

WAŻNE: Oszuści mają nową metodę. Najbardziej narażone są samotne osoby

Oburzony takim zachowaniem policji jest Przemysław Koperski, poseł Lewicy, który był świadkami zdarzenia. „Jutro będę wnioskował o wyjaśnienia do Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach” – napisał na swoim Twitterze.

Co ciekawe, to nie pierwsza tego typu interwencja w lokalu „U Trzech Braci”. Wcześniej dwukrotnie w restauracji interweniował Sanepid. Właściciele jednak konsekwentnie otwierali swój biznes, tłumacząc to następująco na łamach „Gazety Wyborczej”: „Ten kraj to jedna wielka niepewność. O kolejnych rygorach dowiadujemy się z konferencji prasowych albo wywiadów w Radiu RMF RM, od momentu jesiennego zamknięcia nasza branża nie dostała realnego wsparcia. Tymczasem do końca stycznia musimy np. zapłacić koncesję za sprzedaż alkoholu na cały rok, to kilka tysięcy złotych”.

źródło: Gazeta Wyborcza, Twitter, Pikio

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Giertych nie ma wątpliwości. Mówi o początku końca PiS i Jarosława Kaczyńskiego. Wskazał powody