Kaja Godek

Kaja Godek to znana działaczka pro-life. To w dużej mierze poprzez jej zaangażowanie, Trybunał Konstytucyjny orzekł, co orzekł w sprawie aborcji. Teraz temat Kai Godek powraca jak bumerang. Aktywistka pojawiła się na sali sądowej, gdzie toczy się proces o obrazę uczuć religijnych, a Godek występuje w nim w roli pokrzywdzonej. Internauci szydzą jednak z powodu tego, czym „popisała” się Godek na sali sądowej. Zdjęcia szybko obiegły Internet.

Kaja Godek w koronkowej maseczce

W Sądzie Rejonowym w Płocku rozpoczął się proces, dotyczący obrazy uczuć religijnych. Jego jedną ze stron, a konkretnie pokrzywdzoną jest Kaja Godek. „Chodzi o słynną sprawę Tęczowej Matki Boskiej, której wizerunek w postaci naklejek i plakatów rozkleiły w okolicy płockiego kościoła trzy aktywistki” – czytamy w portalu Plejada.

Kaja Godek trafiła dziś na nagłówki portali internetowych nie tylko ze względu na budzący wiele emocji proces, ale także ze względu na swój wygląd. Znana aktywistka pro-life postanowiła zasłonić swoją twarz…. koronkową maseczkę. Dlatego też Internauci drwią, że Godek założyła na usta i nos… koronkowe majtki. Zresztą zobaczcie sami poniższe zdjęcie. Skojarzenia nasuwają się same.

WAŻNY TEMAT: Zygmunt Chajzer przekazał dramatyczne informacje. Chodzi o jego zdrowie

Dlaczego Kaja Godek pojawiła się na sali sądowej? „Sprawa dotyczy wydarzeń z 2019 roku, kiedy to w kościele św. Dominika w Płocku zaprezentowano instalację, symbolizującą konkretne grzechy. Wyliczono tam m.in.: egoizm, nienawiść i zdradę. Pojawiły się również hasła: gender i LGBT. W reakcji na wspomniane hasła, płockie aktywistki LGBT rozwiesiły w okolicy kościoła plakaty i naklejki z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej z tęczową aureolą” – opisuje sytuację Plejada.

Internauci ostro drwią sobie z aktywistki pro-life. Internet obiegają nie tylko memy ze zdjęciem Kai Godek, ale też niewybredne komentarze.

ZOBACZ TAKŻE: Wypłynęły taśmy PiS. Na nagraniach podsłuchanych polityków pada wiele gróźb

„Kaja, majtki się nosi na innej części ciała”, „Nie do końca rozumiem, z jakiej racji ona w ogóle tam na sali była w charakterze pokrzywdzonej, ani też czemu pozwolono jej wejść na salę bez zasłoniętej twarzy mimo obowiązywania takiego wymogu (koronkowe majtki to żadna osłona…)”, „Majteczki Godeczki” – to tylko jedne, z niektórych komentarzy, które padają pod adresem Kai Godek.

źródło: Plejada