Bill Gates

Niewiarygodne. Bill Gates i George Soros zostali oskarżeni o wywołanie pandemii. Zwolennicy wszelkich teorii spiskowych, jakoby pandemia koronawirusa miała być sterowana z góry, aby podporządkować sobie społeczeństwo na całym świecie, triumfują. 

Bill Gates i George Soros – sąd orzekł, co mają wspólnego z pandemią

Zaskakującej decyzji sądu przyjrzała się strona internetowa Polskiego Radia. W materiale poświęconym Billowi Gatesowi i George Sorosowi czytamy, że to właśnie między innymi Ci dwaj biznesmeni są odpowiedzialni za wywołanie ogólnoświatowej pandemii. Na liście oskarżanych znalazła się także rodzina Rockefellerów, ale sąd twierdzi, że za koronawirusem stoi zdecydowanie więcej osób.

Takie szokujące pismo wystosował jeden z sądów w Peru. Konkretnie chodzi o prowincję Chincha i Pisco. Informacja szybko obiegła peruwiańskie media, a po kilku godzinach dotarła już nawet do najdalszych zakątków świata.

ZOBACZ TAKŻE: Nagły zwrot akcji w sprawie Andrzeja Piasecznego. TVP nabrała wody w usta

„COVID-19 powstał z inspiracji elit przestępczych kontrolujących świat, paraliżując działalność niemal wszystkich państw świata” – czytamy w orzeczeniu sądu, które jest cytowane przez Polskie Radio. Jak już wspomnieliśmy, oskarżani o wywołanie pandemii są Bill Gates, George Soros. Oraz rodzina Rockefellerów, a także, póki co nieznane, kolejne osoby, których lista ma być naprawdę pokaźna.

„Peruwiańska rada sądownicza wszczęła procedurę sprawdzającą, czy deklaracja trzyosobowego gremium sędziowskiego jest zgodna z prawem (…) Hiszpańska agencja EFE podaje, że wydane pismo jest pierwszym dokumentem instytucji państwowej na świecie winiącym za pojawienie się COVID-19 osoby należące do grona najbogatszych ludzi” – czytamy w przytoczonym przez nas artykule odnośnie pierwszych reakcji po decyzji peruwiańskiego sądu.

POLECAMY TAKŻE: Jest groźniejszy niż koronawirus. Wirus Nipah straszny w Chinach. Co o nim wiemy?

Chińczycy utrzymują jednak zdanie, że koronawirus w Wuhan na tamtejszym targu został przywieziony z zagranicy. Sprawę bada Światowa Organizacja Zdrowia. WHO chciała kolejny raz wysłać do chińskiego regionu swoich specjalistów. Jednak ten pomysł nie spodobał się Przewodniczącemu Chińskiej Republiki Ludowej, Xi Jinpingowi, który nie wpuścił naukowców na teren swojego kraju.

źródło: Polskie Radio