Policjant zginął w nocnej strzelaninie pod Wrocławiem

2
fot. symboliczne Policja

W trakcie nocnej strzelaniny, do której doszło w miejscowości Wisznia Mała, zginął antyterrorysta i jeden z członków grupy okradającej bankomaty. Trzech funkcjonariuszy zostało rannych.

Nocą pod Wrocławiem w trakcie zatrzymania włamywaczy do bankomatu doszło do strzelaniny, w której zginęły dwie osoby. Jedną z ofiar jest funkcjonariusz policji – trzech innych zostało rannych.

– Obrażenia trójki rannych policjantów nie zagrażają ich życiu. Bandyta strzelający do policjantów nie żyje. Drugi został zatrzymany – powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej st. asp. Paweł Petrykowski z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.

– Według wstępnych ustaleń nie było błędów w organizacji akcji policji wobec próby włamania do bankomatu, podczas której zginął policjant, a trzech zostało rannych – powiedział komendant główny policji Jarosław Szymczyk.  Jak mówił Szymczyk, policja otrzymała informacje o próbie włamania do bankomatu w miejscowości Wisznia Mała w sobotę około godz. 23. Na miejsce udały się dwie drużyny antyterrorystów – łącznie 12 policjantów.

Chodziło o wolnostojący bankomat obudowany specjalnym kontenerem, do którego włamał się sprawca. Mężczyzna otworzył ogień do funkcjonariuszy znajdujących się za tarczą balistyczną. Siła uderzenia pocisków była tak duża, że tarcza odsłoniła policjantów.

Policjant osierocił żonę i 2 dzieci.

IAR/eps

2 KOMENTARZE

  1. Dobrze że zdechł. Może ci złodzieje to są patrioci i okradali zagraniczne banki z miłości do Polski? Dlaczego polska milicja traktuje w ten sposób patriotów?

  2. Jeżeli to był strzał z bliska z AK-47, to nie jestem zdziwiony, że odrzuciło tarczę. Ten karabin potrafi miotac kule na półtorej kilometra. Przy okazji wypadku pani premier był program w telewizji o pancernych samochodach. Wynika z niego, że każdy pancerz ma wytrzymałosc. I wynika też z niego jednoznacznie, że pocisk wystrzelony np do mnie z pół metra, rozwali mi bebechy w strzępy tak, że żaden chirurg tego nie poskłada, a ten sam pocisk, gdyby mnie trafił z kilometra, ledwo mnie drapnie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ