Peyton Wesley  (43 lata)  poprosił czarnoskórego podwładnego, aby ten zapłodnił jego żonę.  Na dodatek zapłacił mu za to gigantyczną kwotę. Gdyż w ten sposób zamierza walczyć z „przywilejami białych ludzi”. Jednym z nich według niego jest współżycie seksualne z własną żoną.  A on się tych przywilejów bardzo wstydzi.

Zatem przekonał jednego ze swoich pracowników, aby stał się ojcem  dziecka, ponieważ wstydzi się uprzywilejowanego statusu białego człowiek. Tyrone DeAndre (36 lat), który pracuje w cementowni w Portland (USA), gdzie Wesley jest dyrektorem, mówi, że był zaskoczony tą propozycja, ale ostatecznie dał się przekonać.

Biologiczny ojciec dziecka

– Nie zdarza się każdego dnia, że ​​jeden z twoich szefów prosi cię o zapłodnienie własnej żony  – powiedział dziennikarzom Tyrone DeAndre. – Na początku myślałem, że zwariował. Chodzi mi o to, że prawie nie znałem tego faceta. Ale powiedział mi, że jestem jedynym czarnym człowiekiem, jakiego znał. Wydawał się zdesperowany. Dopóki nie muszę płacić alimentów na dziecko, to nie będę miał nic przeciwko temu – dodaje DeAndre.

Choć Peyton Wesley nie chciał przyznać, jak wysoką  rekompensatę finansowa wypłacił biologicznemu ojcu swojego pierwszego dziecka, w końcu przyznał, że kwota była sześciocyfrowa.

– Moje życie, jako białego człowieka było takie proste. Pochodzę z przeciętnej rodziny, z klasy średniej i dostałem szansę wspiąć się po drabinie społecznej i zrobić  karierę – powiedział dziennikarzom Wesley. – Ale coś było nie w porządku. Czułem się winny tych wszystkich bogactw i chciałem to oddać innym, którzy nie mieli  uprzywilejowanego życia. Jestem uprzywilejowany, że urodziłem się z tym konkretnym kolorem skóry –  wyjaśnił, wyraźnie podekscytowany – Być może dziwi to kogoś, że zapłaciłem  innemu mężczyźnie, aby zapłodnił moją żonę. Ale nie ma ceny by mieć dziecko, i nie ma ceny aby zniwelować ciężar setek lat niewoli i niesprawiedliwości spowodowanej przez moich przodków wobec społeczności afro amerykańskiej – dodał.

Wesley mówi, że on i jego żona bardzo lubią DeAndre i mają nadzieję, że będzie on w dalszym ciągu odgrywać ważną rolę w ich życiu.

Czyżby myśleli o drugim dziecku?

jes