Dlaczego coraz mniej Polaków przyjeżdża do UK?

0

W 2016 r., po raz pierwszy od momentu wejścia naszego kraju do Unii, saldo migracji było ujemne (w ujęciu rdr) – czyli w porównaniu do 2015 r. więcej Polaków wyjechało z UK niż przyjechało. Statystyki brytyjskich urzędów jednoznacznie wskazują na fakt, że drastycznie zaczęła spadać ilość emigrantów znad Wisły. Zjawisko to odnotowały też inne niezależne ośrodki, m.in.: Instytut Migracji Uniwersytetu w Oksford oraz londyński King’s College, a także polskie instytucje, m.in.: GUS, PUP i IBRiS. Tendencję tę odczuł również sektor prywatny – a zwłaszcza przedsiębiorstwa zajmujące się przelewami pieniężnymi, firmy transportowe i kurierskie.
Coraz więcej ludzi wyjeżdża – informują zakłopotani Brytyjczycy

Jako jedna z pierwszych instytucji niepokojące dane opublikowała brytyjska służba zdrowia (NHS), ostrzegając, że liczba pielęgniarek z Polski i innych państw naszego regionu ubiegających się o zatrudnienie w UK spadła o blisko 90%. Następnie, na początku minionego sezonu letniego alarm podnieśli brytyjscy producenci owoców. W czasie zbiorów przyjechało aż o połowę mniej pracowników z Europy Środkowo-Wschodniej. Informacje o podobnej sytuacji w innych sektorach potwierdza Jonathan Portes – profesor ekonomii londyńskiego uniwersytetu King’s College. Sygnalizuje, że z zebranych przez niego danych wynika, że pracowników z Polski zaczyna brakować także w budownictwie, przemyśle i usługach.

Sprzedaż domu na Wyspach

Zjawisko to potwierdzają też przedsiębiorstwa zajmujące się transferami pieniężnymi między Wielką Brytanią i Polską. Z informacji Krajowej Instytucji Płatniczej – England.pl, jednoznacznie wynika, że bardzo dynamicznie zaczęła zmieniać się struktura i kierunek migracji. W porównaniu do lat poprzednich zauważalny jest znaczny spadek liczby nowych przyjezdnych znad Wisły. Oprócz tego widać też zmianę po rodzaju i wysokości dokonywanych przelewów – wzrosła np. ilość transakcji na bardzo duże kwoty, pochodzące ze sprzedaży domu w UK, które klienci przelewają z powrotem do Polski, w celu zakupu nieruchomości w kraju  – objaśniają eksperci firmy.

Niepokojące dane brytyjskich instytucji

Innym źródłem, które informuje o tej tendencji, są badania Uniwersytetu w Oksford, opublikowane w czerwcu br. Raport zwraca uwagę m.in. na gwałtowny spadek liczby Polaków występujących o brytyjski numer ubezpieczeniowy (NIN), czyli warunek podjęcia legalnej pracy. Opracowanie uniwersytetu wskazuje, że w zestawieniu kdk. w I kwartale 2016 r. było ich 40 tys., natomiast w I kwartale 2017 r. już tylko 26 tys. Jest to zarazem najniższy wynik od momentu kiedy nasz kraj wstąpił do UE. Co więcej, analitycy z oksfordzkiego Instytutu Migracji zaznaczają, że mimo iż nie ma jeszcze pełnych informacji na ten temat, należy założyć że również znacznie wzrosła liczba Polaków opuszczających ojczyznę Szekspira.

Dane Home Office też wskazują na drastyczny spadek salda migracji z Polski. W 2015 r. do Zjednoczonego Królestwa przyjechało o 46 tys. więcej naszych rodaków, niż z niego wyjechało, natomiast już w 2016 r. różnica między liczbą przyjeżdżających i wyjeżdżających wyniosła zaledwie 5 tys. Urzędnicy brytyjskiego MSW zaznaczyli także, że wynik za 2017 r. może być znacznie gorszy,  bo ze statystyk wynika, że największy odpływ zaczął się dopiero po referendum w drugiej połowie 2016 r.

Dlaczego Polacy wracają?

Główny powód to zmniejszający się dystans pomiędzy polską a brytyjską ekonomią – wskazuje profesor Jonathan Portes z londyńskiego uniwersytetu King’s College. Z danych makro wynika bowiem, że gospodarka nad Wisłą rozwija się dziś dwa razy szybciej od brytyjskiej. Ze względu na nadchodzący Brexit, sytuacja ta szybko się nie zmieni, dlatego odpływ polskich emigrantów będzie się nasilał – wskazuje Portes. Podobne spojrzenie części naszych rodaków potwierdzają badania instytutu IBRiS. Wg ich wyników Zjednoczone Królestwo przestaje być traktowane jak „Eldorado”. W sondażu przeprowadzonym krótko przed Brexitem tylko 3,3% Polaków rozważało chęć powrotu do kraju, natomiast dwa tygodnie później taki zamiar deklarowało już 22% ankietowanych przez IBRiS.

Kolejny, równie istotny czynnik przytacza profesor Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu – Romuald Jończy, specjalizujący sie w badaniu zjawiska migracji zarobkowej. Wskazuje na działanie programu „500+”, który dla wielu osób rozważających emigrację, stał się ważnym argumentem przemawiającym za pozostaniem nad Wisłą. Profesor Jończy zwraca uwagę na fakt, że zasiłek na dziecko, oprócz bezpośredniego wpływu na podniesienie poziomu budżetu kwalifikujących się gospodarstw domowych, może stanowić też dla naszych rodaków sygnał, że państwo polskie zaczyna troszczyć się o rodziny.

Brexit i słaby kurs funta

Natomiast eksperci Uniwersytetu w Oksford, koncentrując się przede wszystkim na brytyjskich danych, podają trzy, ich zdaniem główne, powody tego zjawiska. Wg raportu zasadniczym czynnikiem, oddziaływującym, zarówno w sferze ekonomicznej jak i społecznej, jest decyzja o opuszczeniu Unii Europejskiej. Jej efekty, które w największym stopniu doprowadziły do tak znacznego spadku salda migracji to:

– znaczny spadek wartości funta – osoby przelewające pieniądze do Polski po prostu otrzymują coraz mniejszą kwotę po przewalutowaniu na złotówki,

– obawa o zagrożenie obecnych praw imigrantów po Brexicie,

– nieprzychylna i ksenofobiczna atmosfera w stosunku do przyjezdnych, której wzrost odnotowano w części Wielkiej Brytanii po czerwcowym referendum.

Coraz mniej osób chce wyjeżdżać z Polski

Główny Urząd Statystyczny opublikował raport dotyczący migracji Polaków w 2016 r. Z danych wynika, że więcej osób przybyło z powrotem, niż wyjechało z kraju. Co prawda różnica na plus między liczbą emigrantów a powracających jest stosunkowo nieduża, bo wynosi 1,5 tys., to jest to jednak przełomowa informacja, bo po raz pierwszy od 1939 r. saldo migracji zagranicznych było dodatnie. Mimo że pierwsze miejsce wśród krajów, z których wracają Polacy zajęła Wielka Brytania –  z wynikiem prawie dwukrotnie wyższym niż następne państwo na liście (Niemcy), to należy pamiętać, że publikacja GUS-u dotyczy migracji Polaków z całego świata.

Natomiast z raportu Work Service z 2016 r. „Migracje zarobkowe Polaków V”, wynika że już w pierwszych miesiącach po referendum w sprawie Brexitu zainteresowanie emigracją do UK spadło prawie o 40%. Zjawisko to potwierdzają także dane Państwowego Urzędu Pracy. Warszawski PUP zakomunikował, że informacje zgromadzone w pierwszej połowie 2017 r. dowodzą, że o ponad połowę zmniejszyło się zainteresowanie naszych rodaków wyjazdami do pracy za granicą. Odnosząc się do powyższych danych, Maciej Trędota, doradca agendy Komisji Europejskiej ds. Mobilności Zatrudnienia (EURES) wskazał, że główne czynniki podawane przez Polaków jako powód decyzji o pozostaniu w kraju to: wzrost wynagrodzeń i poprawa sytuacji gospodarczej.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ