Kontrowersyjna decyzja Departamentu Stanu USA wobec Węgier

0

Oczywistym podtekstem całego przedsięwzięcia jest to, że wysiłki finansowe Departamentu Stanu mają na celu wzmocnienie antyrządowych i opozycyjnych mediów. Sugeruje to, że nadal dąży  się do „ery Obamy”, promując antykonserwatywne nastroje polityczne na arenie międzynarodowej. Dzieje się tak wbrew prezydentowi Trumpowi, który chwali premiera Orbána – pierwszego europejskiego lidera, który wprost go wspiera – jako „silnego i odważnego” przywódcę.

Oto Departament Stanu USA wzbudził kontrowersje, ogłaszając, że przeznaczy ​​700 000 $ dla węgierskich mediów, co według niektórych komentatorów zagraża antyglobalistycznemu, konserwatywnemu rządowi.

Decyzję ogłosił amerykański Chargé d’Affaires – David Kostelancik, który wcześniej jawnie krytykował administrację Trumpa, nawiązując do „widocznych niespójności w polityce zagranicznej USA” i podkreślając, że „nie każda krytyka rządu jest fałszywymi wiadomościami”.

Departament Stanu potwierdził te informacje i oświadczył, że popiera to, co nazywa „demokracją i przestrzeganiem praw człowieka”, oraz że jego ingerencja na Węgrzech ma „wspierać media działające poza stolicą … oparte na faktach oraz pomagać zwiększać ich oglądalność i stabilność gospodarczą”.

Departament Stanu powtórzył również stwierdzenie Kostelancika, że ​​zbyt wiele węgierskich serwisów informacyjnych sympatyzuje z konserwatywnym rządem premiera Viktora Orbána, który zdążył już zdobyć potężnych wrogów, sprzeciwiając się Unii Europejskiej w związku z masową migracją.

Węgierski rząd odniósł się do tego planu i potępił Departament Stanu za rażącą ingerencję w jego wewnętrzne sprawy tuż przed wyborami, które mają odbyć się wiosną 2018r: -Co to jest, jeśli nie interwencja w kampanię wyborczą i krajową politykę Węgier? Które biuro w Waszyngtonie może oceniać media z węgierskiego okręgu oraz to, jaki rodzaj usługi chciałyby zaoferować?– pytał Minister Spraw Zagranicznych, jednocześnie wzywając amerykańskiego Chargé d’Affaires do złożenia wyjaśnień w tej sprawie.

mb

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ