Pięciu muzułmanów czaiło się z rogiem ulicy w Lipsku na swoją zdobycz. Chcieli seksu, tylko to się dla nich liczyło. Na ofiarę wybrali dziecko. 10-letnia Doris, jak zwykle rano jechała w tym czasie rowerem do szkoły.
Około 7:10, na ulicy Friedrichshafen, pojawili się na jej drodze islamscy zboczeńcy. Była dla nich łatwym łupem. Zrzucili ją z roweru, zaciągnęli w krzaki, brutalnie rzucili dziecko na ziemię i kolejno zgwałcili. Gdy już skończyli swój ohydny proceder zabrali dziewczynce rower, a ona pieszo uciekła do szkoły. Skąd zawiadomiono policję. Gwałcicielom udało się jednak zbiec.
To nie był pierwszy taki przypadek w Lipsku. Gwałtów dokonywanych na uczennicach przez arabskich pedofilów jest coraz więcej. Wielu rodziców jest zmuszonych odprowadzać dzieci do szkół.
Niebezpieczeństwo gwałtów jest bowiem w Lipsku ogromne. Wiele szkół apeluje do rodziców, że dzieci nie powinny w żadnym wypadku same przemieszczać się po mieście.
Taką cenę, każdego dnia, zwykli Niemcy płacą za politykę ich rządu.
ex






















































Chciałoby się powiedzieć, że tak się kończy nieumiejętność odróżnienia bestii od ludzi, ale mam wrażenie, że ci co rządzą nie mogą być tacy głupi, żeby nie widzieli, co się dzieje.
Zobaczymy jak Niemcy zdecydują w najbliższych wyborach, jeśli tak jak „Francuzi” to już po nich… Jeszcze mają szansę ..
Niemcy nie powinny istnieć jak domagał tego Churchil po wojnie ale jednak kara ich nie ominęła i nie bedzie omijac( rasę panów) .
skończy się to tak jak zwykle.Pojawi się jakiś nowy hitler i zamiesza….