ARCHIWUM X: Czy skazany za poćwiartowanie kobiety jest niewinny?

0
236

Po siedmiu latach od prawomocnego wyroku skazującego Zbigniewa N. na karę 25 lat pozbawienia wolności za brutalne morderstwo sprawa ponownie wraca. Makabryczną zbrodnią, która w 2005 roku wstrząsnęła Krakowem, zajmie się Prokuratura Krajowa. Czy mężczyzna może okazać się niewinny? Analizę materiału dowodowego w celu sprawdzenia wszelkich nieprawidłowości przeprowadzi Departament Postępowania Sądowego Prokuratury Krajowej.

W grudniu 2005 roku w parku Jerzmanowskiego troje spacerowiczów dokonało przerażającego odkrycia. Pośród zarośli przy potoku Drwinka leżało ciało pozbawione głowy oraz wszystkich kończyn. Dwa miesiące później w okolicach fortu Bodzów, w kierunku Tyńca grupa ludzi znalazły kolejny fragment ciała – głowę. Nóg oraz rąk nie znaleziono do dziś. W poszukiwania sprawcy brutalnego morderstwa od początku zaangażowano krakowskie “Archiwum X”. Największym problemem dla śledczych okazało się ustalenie tożsamości ofiary. Na początku 2006 r. krakowska Policja dostała anonimowy telefon. Dzwoniąca kobieta dokładnie wskazuję imię i nazwisko mężczyzny, i twierdzi, że to on zabił kobietę znalezioną w Parku Jerzmanowskiego. Policja podążając tym tropem trafia na Zbigniewa N., wielokrotnie karanego, budzącego strach wśród środowisk bezdomnych tynkarza ze Szreniewy. Jednak w czasie trwającego śledztwa okazuje się, że za tajemniczym donosem stoi żona podejrzanego, która później wycofała swoje zeznania.

 Policja prowadziła śledztwo przez 6 lat. Pierwsza rozprawa Zbigniewa N. oraz oskarżonych o pomocnictwo w pozbyciu się ciała Grzegorza D. i Jarosława J. odbyła się w październiku 2011 r.. Od samego początku proces rodził wiele problemów. Osoby ze środowisko Zbigniewa N. nie chciały zeznawać, niejednokrotnie cofały też swoje oświadczenia złożone na policji lub w prokuraturze. Tożsamość ofiary wciąż nie była znana. W końcu zapadł wyrok skazujący Zbigniewa N. na 25 lat pozbawienia wolności. Sprawa została zamknięta.

W 2013 roku podczas rutynowych prac jeden z policjantów znajduje list gończy Zofii W. (na zdjęciu). Jej rysopis, wiek pasują do ofiary morderstwa sprzed ośmiu lat. Śledczy zdobywają materiał genetyczny córki kobiety – potwierdza się hipoteza, że Zofia W. jest zamordowaną kobietą z Parku Jerzmanowskiego. Jednak mimo kluczowego dla sprawy odkrycia, jakim była tożsamość ofiary oraz ważnych informacji uzyskanych od jej córki prokuratura nie zdecydowała się na ponowne przyjrzenie się sprawie. Policjanci, którzy chcieli wrócić do śledztwa i sprawdzić wszelkie nowe poszlaki zostali zatrzymani przez prokuraturę.
Wszystkie budzące spore wątpliwości okoliczności w śledztwie dotyczącym morderstwa Zofii W. spowodowały, że na początku lipca br. sprawą zainteresowała się Prokuratura Krajowa. Sprawą zajmie się Departament Postępowania Sądowego, który ma zbadać możliwości wniesienia nadzwyczajnych środków zaskarżenia w sprawie Zbigniewa N.. W takim wypadku śledztwo morderstwa sprzed 14 lat może zostać wznowione.

 

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ