KOSZMAR W KURORCIE: Turystka zgwałcona i wyrzucona przez balkon

0
3928

o tego przerażającego zdarzenia doszło w czerwcu 2019 roku. Młoda turystka opowiedziała o swoim horrorze dziennikarzom. Kobieta przebywała na wakacjach w Punta Cana na Dominikanie. W połowie pobytu w barze nad basenem poznała parę, która zgotowała jej piekło. Tego samego dnia ocknęła się po upadku z balkonu i odkryła, że została zgwałcona.

Mieszkanka Nowego Jorku opowiedziała o swoim dramacie stacji ABC7. W czerwcu wyjechała na wakacje na Dominikanę. Zatrzymała się w hotelu Ocean Blue & Sand, w którym pobyt oferują także polskie biura podróży.

Pewnego popołudnia udała się do baru nad basenem, by zrelaksować się przy drinku. Tam poznała sympatyczną parę, która zaproponowała, by się do nich przyłączyła. Turystka wypiła z nowymi znajomymi kilka drinków i w pewnym momencie poczuła, że traci kontrolę nad swoim ciałem. Była zdezorientowana, brzęczało jej w uszach, następne wydarzenia rozmywają się w jej pamięci.

Kobieta relacjonowała, że chciała odpocząć i dojść do siebie siedząc na fotelu, ale gdy zmierzała w jego stronę 28-letni mężczyzna, z którym piła podszedł do niej i wbrew jej woli zaprowadził do pokoju. – Pamiętam, że moje spodnie zostały ze mnie zdarte – opisywała dziennikarzom. Wyjaśniła również, że ledwo mówiła i nie miała siły, by walczyć z napastnikiem. Nie wiadomo, gdzie wtedy była jego dziewczyna.

– Pamiętam strach. Płakałam podczas – wyznała turystka. Według raportu policji, kobieta trafiła do szpitala po upadku z balkonu na drugim piętrze. Ktoś zobaczył zdarzenie i wezwał pogotowie. Ofiara nie miała na sobie dolnych części ubrania.

Kobieta doznała uszkodzenia kręgosłupa, miała ranę na dłoni, która wymagała szwów, rozległe siniaki i urazy wewnętrznych, które opisała jako obrażenia po gwałcie. W szpitalu nie zbadali jej jednak na tą okoliczność. Dopiero po otrzymaniu zawiadomienia od policji, uznano, że powstały podczas napaści.

Stróże prawa aresztowali parę i oskarżyli o napaść na tle seksualnym, usiłowanie zabójstwa, przemoc i napad rabunkowy. Towarzyszka 28-latka przyznała się jedynie do zrzucenia ofiary z balkonu. Twierdziła, że wpadła w szał, kiedy zobaczyła ją ze swoim chłopakiem.

Poszkodowana jest oburzona, że pomimo tak poważnych zarzutów podejrzani wyszli po wpłaceniu kaucji, która łącznie wyniosła 2 tys. dolarów (około 7,4 tys. zł). Ona więcej wydała na adwokata, który zadbał, by sprawą zajęła się prokuratura. Dlatego turystka postanowiła ostrzec inne kobiety, która planują wakacyjne wyprawy. Na własnej skórze przekonała się, że nawet na urlopie trzeba zachować wzmożoną czujność.

Źródło: ABC7/fakt.pl

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ