Według doniesień amerykańskich mediów, dwóch Rosjan, którzy złożyli zeznania obciążające  Hillary Clinton, zginęło w katastrofie lotniczej pod  Moskwa.
Siergiej Millian, urodzony na Białorusi biznesmen, który pracował z organizacją Trump i był podobno głównym źródłem informacji zarzucających Clinton korupcje i  relacje dziwne relacje z Rosją,  zginął, gdy w niedzielę samolot rozbił się tuż za Moskwą.
W katastrofie lotniczej zginął też Wiaczesław Iwanow, dyrektor finansowy Rosomat. Ta rosyjska firma jest właścicielem Uranium One, firmy wydobywającej uran. W 2013 roku Departament Stanu USA, kierowany przez Hilary Clinton,  zezwolił na  sprzedaż Uranium One, która ma część amerykańskich zasobów uranu, koncernowi nuklearnemu z Rosji. Dało to Rosji prawo do eksploatacji 20 procent złóż uranu należących do USA w zakresie uranu.
Według materiału dowodowego wynajęta przez Rosjan firma lobbingowa przekazywała corocznie setki tysięcy dolarów organizacji charytatywnej byłego prezydenta Billa Clintona oraz jego żony, i w legalny sposób pomogła rosyjskiej spółce nuklearnej uzyskać od administracji federalnej decyzje, których efektem były wielomiliardowe zamówienia od amerykańskiego sektora energetyki jądrowej.
Ludzi, którzy mieli na ten temat wiedzę zginęli w niedziele w katastrofie lotniczej, wśród 71 obywateli Rosji. Pełną listę nazwisk, w tym Wiaczesław Iwanow (numer 32) i Siergiej Panczenko (rosyjskie nazwisko Milliana, numer 50) można zobaczyć poniżej:

 

ZOBACZ!  Wielki obrońca wartości chrześcijańskich zatrzymany na nielegalnej seksimprezie. Węgrzy zszokowani, europoseł zrezygnował z madatu
Śmierć dwóch Rosjan zaangażowanych w skandale z Clinton wywołała plotki, że katastrofa nie była przypadkowa.
Samolot An-148, należący do linii lotniczych Saratov Airlines, wystartował z moskiewskiego lotniska Domodiedowo i udał się do Orska około 1000 mil na południowy wschód od Moskwy.
Choć nie wiadomo, co było przyczyną katastrofy, to niewątpliwie  Siergiej Millian i Iwanow Wiaczesław byli osobami, które w ostatnim czasie były blisko związane  ze skandalami Clintonów, ich śmierć w tak podejrzanych okolicznościach musi zastanawiać.
edo

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ