WROCŁAW: 26-latek powiesił się w monitorowanej celi. Miał kartę „osadzonego zagrożonego samobójstwem”

0
504

 

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie śmierci osadzonego w areszcie śledczym we Wrocławiu. 26-letni mężczyzna miał tam powiesić się na sznurówkach. Był zagrożony samobójstwem, dlatego przebywał w celi monitowanej. Mężczyzna był tymczasowo aresztowany w związku z groźbami spowodowania wybuchu w budynku.

26-latek wcześniej przebywał w szpitalu psychiatrycznym w Złotoryi. Lekarze uznali, że stan jego zdrowia poprawił się na tyle, że śledztwo przeciwko niemu może być prowadzone - pisze „Gazeta Wrocławska”.

26-latek trafił do aresztu w poniedziałek 28 stycznia. We wtorek późnym popołudniem mężczyzna odebrał sobie życie. Według „Gazety Wrocławskiej” powiesił się na sznurówkach.

Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia Stare Miasto prowadzi śledztwo w tej sprawie.

- Wszczęto je w kierunku niedopełnienia obowiązków służbowych przez funkcjonariuszy służby więziennej. Zabezpieczono monitoring, zebrano dokumenty i trwają przesłuchania - powiedziała prokurator Małgorzata Klaus, rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.

Mężczyzna miał „kartę osadzonego zagrożonego samobójstwem”. - Taką kartę dostał na samym początku, dostaje się ją tak, jak przy przyjęciu do szpitala. Był zagrożony samobójstwem, dlatego przebywał w celi monitowanej - mówi prokurator Klaus.

Źródło: Gazeta Wrocławska

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ