Już 2 listopada nowy Reporter, a w nim obszerne omówienie akt sprawy Iwony Wieczorek. Sprawa zaginięcia 19-latki z Gdańska, pojawia się na łamach Reportera regularnie, od pierwszego wydania.
W 2015 roku, w artykule „Pięć lat bez Iwony”, omówiliśmy udostępnioną nam wówczas część akt. Teraz przyszła kolej na akta z okresu od 8 lipca 2013 roku do 30 czerwca 2016 roku. Ze względu na obszerność materiału skupiliśmy się wyłącznie na wybranych wątkach, o których dotychczas nie pisaliśmy. Poniżej tylko fragmenty zeznań i kilka zdjęć, do których dotarliśmy. Cały tekst, a w nim dużo nowych informacji ukaże się już w następną środę. Zapraszamy do kiosków!

„Około 3 w nocy byłam pod Krzywym Domkiem (mieści się tam Dream Club - przyp. red.). Zaobserwowałam jak wyszła z niego grupa osób. Wśród nich była znana mi, ze zdjęć prezentowanych w mediach, Iwona Wieczorek. Oni rozmawiali ze sobą. W pobliżu tej grupy zauważyłam stojących trzech mężczyzn. Moją uwagę szczególnie zwrócił jeden z nich - widać było, że on pożąda Iwony. Intensywnie wpatrywał się w nią, ale nie słyszałam, aby się do niej odezwał.(…)”
***
„Zmyśliłem tę informację w celu pchnięcia do przodu sprawy zaginięcia Iwony Wieczorek (…) Proszę o zachowanie tego protokołu w tajemnicy przed mediami, ponieważ może to zaszkodzić mojej działalności”
***
„(…) widywano ją w Sopocie, głównie w Dream Club. Niektórzy moi znajomi kojarzyli ją, jako dziewczynę, która bywa na imprezach, kojarzyli ją, że czasami stała pod barem i wyglądała tak, jakby szukała kogoś do zabawy”.
***
„- Skoro o 1:00 był pan w domu, to jak to się stało, że pana telefon loguje się o godzinie 2. przy ulicy Parkowej w Sopocie?
- Nie wiem, może do kogoś wydzwaniałem. (…) Nie wiem, co robiłem na ulicy Parkowej. Musiałem tam przechodzić.
-Co pan robił w dniu 17 lipca 2010 roku, o godzinie 2:00 przy ulicy Parkowej w Sopocie, 2.54 w okolicy Obrońców Wybrzeża w Gdańsku, 3.27 przy ulicy Brzozowej, 3.31 Obrońców Wybrzeża i 3.32 Obrońców Wybrzeża?
-Może jeździliśmy razem autem. To stwierdzenie, że o 1.00 poszedłem do domu było nieprawdziwe. Nie wiem, o której godzinie byłem w domu”
***
„Znam go jako bywalca klubów, parę razy zadzwoniłem do niego, podpytać gdzie jest jakaś dobra impreza. Czasem do mnie podszedł jak bawiliśmy się w jednym lokalu i pogadał. Nigdy nie byłem z Iwoną Wieczorek na imprezie w Dream Clubie, nie widziałem jej też w towarzystwie Krystiana W.”
***
„Jakiś miesiąc przed zaginięciem widziałam w szufladzie jej komody kopertę z pieniędzmi. Przebierała się przy mnie i przypadkiem zobaczyłam tę kopertę, z której wystawały pieniądze. Nie wiem, ile tam było pieniędzy, ale był to spory plik banknotów stuzłotowych. Zdziwiły mnie te pieniądze u niej i zapytałam, skąd je ma. Powiedziała, że przysyła jej ojciec.(…)”
***
Notatka policyjna: „(…) Widać wyraźnie, że próbują ukryć niewygodne fakty. W takim stanie rzeczy celowym wydaje się być typowanie ich jako osób, które posiadają wiedzę na temat, co stało się z Iwoną Wieczorek w nocy z 16/17.07.2010 podczas jej powrotu do domu”.
Dużo więcej już 2 listopada w nowym wydaniu Reportera.
ZAKAZ KOPIOWANIA
red
Wszelkie informacje związane z zaginięciem Iwony Wieczorek można przekazywać fundacji Na Tropie mailem: [email protected] oraz telefonicznie: 46 86215 82 lub 502 226 215. Gwarantujemy dyskrecję.































![To się dzieje naprawdę! Posłanka Gajewska wraz ze swoją świtą czeka na Tuska [FILM]](../../../../wp-content/uploads/2017/04/gajew-218x150.jpg)
![Stłuczka rządowych limuzyn pod siedzibą PiS. [FILM]](../../../../wp-content/uploads/2017/04/1-149-218x150.jpg)





Nie tylko dowody, ale i skojarzenia ważne w każdej, jak i w tej sprawie również - prawda?
Robi sie.ciekawie.
Jednak nie kłamali pisząc latem 2010 roku - „Jesteśmy pełni obaw, iż rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji, może utrudnić poszukiwania zaginionej. ” - prawda?
Już się narobiło, a szczególnie na Forum gp24.pl › Region › Pomorze › Sprawa Iwony Wieczorek. Ale czy to też tylko przypadek…?
A to forum to jeszcze istnieje?
No a jak jednak na „Iwonce gp24” celowo wpuszczono na szczególnych uprawnieniach prowokatora, by dać pretekst do zamknięcia niewygodnego wątku dla Wolfa i tym samym ograniczyć posunięcia, i słuszne działania Reportera, to też pogranicze tak często wyśmiewanych teorii spiskowych? Tylko pytam ….
Może czas najwyższy aby sprawą zajęło się Krakowskie Archiwum X ? Wydaje się, że chłodne spojrzenie kogoś spoza Trójmiasta dobrze by zrobił sprawie.