Andrzej Duda

Choć stosunkowo niedawno, bo 6 sierpnia Andrzej Duda został zaprzysiężony na swoją drugą, a zarazem ostatnią kadencję, to w Prawie i Sprawiedliwości nie próżnują. PiS szuka już odpowiedniego kandydata na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, który będzie mógł stanąć w wyborcze szranki za 5 lat. Zaskakującego wywiadu udzielił Marek Suski. Na łamach Radia ZET przyznał, że wewnątrzpartyjne rozmowy są już na zaawansowanym etapie i pojawiły się pierwsze kandydatury. Jedno nazwisko szczególnie mocno zaskakuje!

Kto będzie kandydatem PiS na Prezydenta za pięć lat?

Marek Suski gościł dziś rano na antenie Radia ZET. W pewnym momencie został zapytany o to, kto za pięć lat stanie do wyścigu o fotel prezydencki. Jak wiadomo, w zgodzie z obowiązującą Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, Prezydent wybierany jest na pięcioletnią kadencję. Okres urzędowania jednego Prezydenta może wynosić maksymalnie dwie kadencje, a więc za pięć lat, Andrzej Duda pożegna się z pałacem prezydenckim.

Kto go zastąpi? Lista kandydatów jest na pewno długa i szeroka. Można mówić o Rafale Trzaskowskim, Robercie Biedroniu czy Szymonie Hołowni. Tak przejrzystej sytuacji nie ma jednak już po stronie Prawa i Sprawiedliwości. Choć nowe światło na całą sprawę rzucił na antenie Radia ZET Marek Suski. Trzeba przyznać, że jego wypowiedź zaskakuje.

W Prawie i Sprawiedliwości trwa burza mózgów

Były wiceprzewodniczący komisji śledczej ds. Amber Gold przyznał, że w Prawie i Sprawiedliwości trwają już poważne poszukiwania odpowiedniego kandydata. Z jego słów można jasno wywnioskować, że są one na bardzo zaawansowanym etapie.

Myślimy, ale nie jest wytypowana jedna osoba. Jest grupa osób, która mają szanse i mogą uzyskać nominacje – mówi Suski. Po chwili dodał, że w gronie tych osób jest Beata Szydło. 

To ona stoi za sukcesem politycznym Andrzeja Dudy w 2015 roku, kiedy to kierując jego sztabem z anonimowego dla wielu osób polityka, zrobiła go najbardziej rozpoznawalną osobą w Polsce, dzięki czemu Andrzej Duda wygrał wybory prezydenckie, a dziś kontynuuje swoje urzędowanie w pałacu.

Internauci i komentatorzy zastanawiają się jednak, kto jeszcze, oprócz Beaty Szydło jest brany pod uwagę. I trzeba przyznać, że kandydatury te są niemniej zaskakujące. Karuzela nazwisk jest jednak tak szeroka, że ciężko wymieniać wszystkie po kolei. Najczęściej pojawiającym się nazwiskiem jest jednak Kamil Bortniczuk. Wygląda więc na to, że to pomiędzy Szydło, a Bortniczukiem stoczy się ostateczna batalia o kandydaturę w przyszłych wyborach prezydenckich. Chyba, że w międzyczasie objawi się ktoś nowy. Do wyborów pozostało jeszcze pięć lat.

  1. Co ona wyprawia!? Maryla Rodowicz ubrana jak nastolatka. Wszyscy patrzą w jedno miejsce
  2. Olbrzymia tragedia. Pacjent wyskoczył ze szpitalnego okna, był chory na COVID-19
  3. Skandal wokół Franciszka. Watykan wszczął śledztwo w sprawie erotycznego zdjęcia