Zgodnie z przepisami, które mają przeciwdziałać tradycyjnym rolom płciowym, wiele szwedzkich przedszkoli zaczęło eksperymentować w innowacyjny sposób, aby zamazać różnice między chłopcami i dziewczętami.
Szwedzki rząd był zaangażowany w dekonstrukcję płci od dziesięcioleci, a w 1998 roku wprowadził wymóg do krajowego programu nauczania, że wszystkie przedszkola „przeciwdziałają tradycyjnym wzorcom i rolom płci i zachęcają dzieci do odkrywania poza ograniczeniami stereotypowych ról płciowych”.
W przedszkolach w całym kraju maluchy są określane za pomocą zaimków neutralnych płciowo, zachęcane do zabawy w gry powszechnie kojarzone z inną płcią i zmuszane do przezwyciężania naturalnych tendencji do agresji lub bierności, informuje New York Times z 24 marca.
Państwowy program nauczania „zachęca nauczycieli i dyrektorów do pełnienia roli inżynierów społecznych” - stwierdza artykuł NYT, pomimo faktu, że wpływ tej metody nauczania na dzieci „wciąż jest niejasny”.
Na przykład w Przedszkolu Marynarzy Sztokholmie nauczyciele usuwają zabawki związane z płcią, takie jak samochody i lalki, a chłopcy bawią się w kuchni, zaś dziewczęta mają krzyczeć: Nie!
Nauczycielom mówi się, aby traktowali jednakowo chłopców i dziewczęta w każdy możliwy sposób, bez żadnych wyjątków, a nawet by ograniczyć zachowania ogólnie związane z ich płcią.
Szkoła ma swojego „wewnętrznego eksperta ds. płci”, który okresowo sprawdza postępy w zakresie „celów płci” dla uczniów, mające na celu przełamanie stereotypów związanych z płcią otrzymywanych od rodzin i społeczeństwa.
Nauczyciele zaczynają od założenia, że nie ma czegoś takiego jak „dla chłopców” lub „dla dziewcząt” i starają się wpajać tę neutralność płciową w każdym uczniu.
- Szwecja jest naprawdę w tym względzie pionierem - powiedział Lann Hornscheidt, profesor gender i lingwistyki w Centrum Transdyscyplinarnych Studiów Gender Uniwersytetu Humboldta. - Żaden inny kraj nie podjął takich wysiłków, aby przełamać bariery płci wśród dzieci.
Chociaż główny nurt szwedzkiej kultury i duże partie polityczne ogólnie przyjęły cel dekonstrukcji płci, to kilka odważnych głosów opozycyjnych nadal daje się słyszeć, a niektórzy twierdzą, że o wiele więcej osób jest przeciwnych praktyce, niż się powszechnie uważa.
Tanja Bergkvist, matematyk i blogerka, przeciwstawia się „szwedzkiemu szaleństwu związanemu z płcią” i twierdzi, że wielu Szwedów nie lubi tego, co się dzieje, ale boi się wyjść publicznie przeciwko tej praktyce: - Nie chcą być uważani za przeciwnych równości - powiedziała. - Nikt nie chce być przeciwny równości.
Bergkvist twierdzi, że naród ma niezdrową obsesję na punkcie płci, argumentując to „idea równości”: - Co stało się tak absurdalne, że przerodziło się w głupi przemysł.
sev



