W Arnhem w Holandii, 3 maja, około 11:00 rano policja otrzymała sygnał, że uzbrojony mężczyzna wziął zakładników w centrum handlowym. Do zderzani doszło w dzielnicy Klarendal.

Natychmiast na miejsce wysłano antyterrorystów oraz saperów, gdyż podejrzewano, że terrorysta może posiadać materiały wybuchowe. Wiadomo było, że napastnik przetrzymywał czterech zakładników. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Bandyta nie zamierzał początkowo kapitulować. Jednak po kilkudziesięciu minutach negocjacji poddał się. Był to 57-letniego mieszkaniec Arnhem,  prawdopodobnie pochodzenia tureckiego.

Policjanci czasie zatrzymania terrorysty kazali mu się  rozebrać, aby sprawdzić, czy nie ma przy sobie materiałów wybuchowych. Nie znaleziono ich jednak. 57-latek miał przy sobie imitację pistoletu oraz kilka noży. Przeszukano także jego dom, jednak nie znaleziono tam broni ani materiałów wybuchowych.

Według lokalnych mediów 57-latek był już znany lokalnej policji.

Enl