NIEMCY: Samozwańczy krewny Hitlera molestował 13-letnią Polkę

1
195

Romano-Lukas Hitler, uważający się za krewnego Adolfa Hitlera, został skazany przez niemiecki sąd za molestowanie 13-letniej dziewczynki pochodzącej z Polski. 69-letni mężczyzna usłyszał wyrok za pocałowanie nieletniej Ani. Wcześniej zwabił ją do swojego mieszkania.

69-letni Romano-Lukas Hitler twierdzi, że jest krewnym Adolfa Hitlera, twórcy i dyktatora III Rzeszy. Jak mówi, po śmierci rodziców został oddany do klasztoru i adoptowany przez rodzinę z Polski. Po osiągnięciu pełnoletności Romano-Lukas Hitler wrócił jednak do Niemiec i zamieszkał w Görlitz.

Z historią przedstawianą przez 69-letniego Hitlera nie zgadzają się jednak historycy. Zgodnie z ich wiedzą ostatni żyjący krewni Adolfa Hitlera żyją w Long Island na USA. To Alexander, Louis i Brian Stuart-Houston, którzy są synami siostrzeńca Hitlera, Williama Patricka Hitlera. Mężczyzna urodził się w Wielkiej Brytanii jako jego przyrodni brat.

Teraz jednak Romano-Lukas Hitler trafił na czołówki gazet w Niemczech z powodu wyroku, jaki zapadł w jego sprawie w sądzie rejonowym w Görlitz. Mężczyzna został skazany za pocałowanie 13-letniej Ani pochodzącej z Polski.

Sprawę molestowania nagłośnił ojciec dziewczynki, Piotr (60 l.). Jak opowiadał niemieckim mediom, Romano-Lukas Hitler pojawił się w jego domu w sprawie kupna garażu. Pan Piotr zamieścił wcześniej w gazecie ogłoszenie o jego sprzedaży.

– Kiedy się pojawił, wydawało mi się, że nie interesuje go garaż, tylko Ania – mówił oburzony mężczyzna w rozmowie z gazetą Bild.

Z relacji Polaka wynika, że Romano-Lukas Hitler miał zwabić 13-letnią Anię do swojego domu, obsypywać ją prezentami i słodyczami, a nawet… oświadczyć się! Sprawa trafiła do sądu, gdzie 69-letni oskarżony tłumaczył, że pocałował dziewczynkę jedynie na powitanie. Sąd nie uwierzył jednak jego tłumaczeniom, uznając, że pocałunek w szyję złożony został wbrew woli 13-latki. Romano-Lukas Hitler został skazany na karę 800 euro grzywny.

Źródło: bild.de, fakt.pl

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ