SZWECJA: Polka mówi, jak została zgwałcona i zignorowana przez policję

0

Minął rok odkąd dwóch młodych Arabów zgwałciło Agnieszkę Wiśniewską w Szwecji. Teraz postanowiła opowiedzieć swoją historię Radiu Szczecin. Kobieta mówi, że policja nawet nie próbuje zająć się sprawą i musiała czekać 11 miesięcy do psychologa, aby pomóc jej przezwyciężyć traumę. Była zszokowana brakiem szacunku, jaki młodzi Arabowie mieli dla jej życia.

Agnieszka Wiśniewska mówi, że przyjechała do Szwecji w 2007 roku, ponieważ chciała żyć w spokoju i dobrobycie. Czytała w gazetach, że Szwecja była wspaniałym krajem dla rodzin z dziećmi.

Wyemigrowała, znalazła pracę, uczyła się angielskiego i prowadziła normalne życie w Sztokholmie do dnia przestępstwa.

„To był zwykły „dzień jak co dzień”: zakupy w sklepie, powrót do domu z reklamówką, w niej chleb i jedzenie dla kotów. Po drodze było ciemno, blisko domu spotkałam dwóch mężczyzn i poczułam się zagrożona. A ponieważ każda z kobiet boi się wyjść wieczorem, więc to poczucie wydawało mi się dość realne i niewymyślone. Było tak: ci mężczyźni mnie mijają, łapią za kurtkę i ciągną do lasu…, no i się zaczyna cała sytuacja…”- powiedziała dziennikarzom. – „Zaczęłam więc walczyć. Potem złapali mnie za włosy i bili głową o pień drzewa. Pewnie licząc na to, że zemdleję. Było ciężko. Nie widziałam ludzi, którzy mogliby mi pomóc. Przez cały czas myślałam o dzieciach, które czekają na mnie w domu i za chwilę zdadzą sobie sprawę, że te zakupy trwają chyba zbyt długo. Uderzające było dla mnie to, że ci chłopcy byli w wieku mojej najstarszej córki. Nie, nie znałam. Nigdy wcześniej ich nie spotkałam. Uderzający dla mnie był ponadto brak szacunku dla mojego życia, dla mnie: jako człowieka! Oni nie mieli żadnych hamulców. Sposób w jaki mnie potraktowali, kopali, bili… czułam się jak śmieć! Wiedziałam, że jestem śmieciem dla nich. I to, że jeżeli nie zareaguję, nic nie zrobię, to mogą mnie nawet zabić. Widziałam, że muszę coś zrobić”.

Samochody mijały ją zaledwie o kilkadziesiąt metrów. Kiedy zobaczyła w pobliżu kierowcę obok ciężarówki, krzyknęła resztkami sił. To wystraszyło gwałcicieli i wtedy mogła zadzwonić na policję.

Po przybyciu policji  Wiśniewska została przewieziona do szpitala. Później została wezwana przez policję i poproszona o złożenie zeznań przez … telefon. Ale jej dzieci były w domu i słyszały rozmowę, więc zasugerowała, że ​​wolałaby opowiedzieć o tym, co wydarzyło się na posterunku policji.

Nikt nigdy więcej do mnie nie zadzwonił. W całej dokumentacji zdarzenia jest opisane, że jest jeden świadek. Rowerzysta, który przejeżdżał, który też się zatrzymał żeby mi pomóc, to jest zresztą mój sąsiad, Polak. Zostały podane jego dane, nikt nigdy się z nim nie kontaktował, nie pytali czy on coś widział, czy coś dostrzegł, czy coś pamięta. Policja nigdy się z nim nie skontaktowała”.  mówi Wiśniewska .

Kiedy ofiara próbowała skonsultować się z psychologiem w sprawie gwałtu i bicia,  w klinice powiedziano jej, że musi czekać, ponieważ „uchodźcy również mają traumę i oni mają pierwszeństwo”. Zgwałcona kobieta musiała czekać 11 miesięcy: „Dopiero wtedy otrzymałam psychologa, kiedy razem z moim partnerem zagroziliśmy, że zwrócimy się do mediów i zaskarżymy psychologa i tą całą przychodnię psychologiczną. Kilkukrotnie pisałam do nich maile, że mam już myśli samobójcze, że potrzebuję naprawdę pomocy. Zajęło to 11 miesięcy…”.

Wiśniewska  twierdzi, że sytuacja w Szwecji jest tak niebezpieczna dla kobiet, że boją się wychodzić samotnie po 18.00. Z tego powodu myśli teraz o powrocie do Polski.  Pomaga też innym ofiarom gwałtu.

Większość Szwedów, dopóki ten problem nie dotknie ich osobiście, dopóki córka, żona nie zostanie zgwałcona… nie widzi problemu. Uważam, że Szwedzi są tak naiwnym narodem, że powinni zostać na arenie międzynarodowej jako państwo ubezwłasnowolnione. Ktoś musi pokazać Szwedom jak jest naprawdę. Szwedzi nie chcą widzieć prawdy, dopóki mają pracę, mają pensję, a ich dzieci chodzą do prywatnej szkoły. Szwed nie widzi problemu, Szwed chce pomóc całemu światu”. – dodaje kobieta.

eps

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ