Uratowany samobójca nie dawał za wygraną

0
22

Dzielnicowi z Bychawy uratowali 30-letniego mieszkańca gm. Zakrzew, który próbował popełnić samobójstwo. Mężczyzna wszedł na wysokie drzewo i powiesił się na samochodowym pasie bezpieczeństwa. Mundurowi weszli na drzewo, oswobodzili nieprzytomnego już mężczyznę i pasem przypięli się do niego. W ten nietypowy sposób próbowali sprowadzić mężczyznę na dół jednocześnie próbując przywrócić funkcje życiowe. Dzięki pomysłowości i zaangażowaniu dzielnicowych 30-latek odzyskał przytomność zanim został sprowadzony na ziemię.

 Informację próbie samobójczej otrzymał oficer dyżurny Komisariatu w Bychawie w sobotę  po godzinie 17. Natychmiast na miejsce skierował policjantów będących najbliżej miejsca zdarzenia. Byli to dwaj dzielnicowi. Po dojechaniu na miejsce do miejscowości Ponikwy gm. Zakrzew, matka 30-latka wskazał drzewo na którym syn się powiesił. Po dobiegnięciu funkcjonariusze zauważyli wiszące bezwładnie ciało młodego mężczyzny. Dzielnicowi weszli na wysokie drzewo czereśni. Mężczyzna był nieprzytomny. Wisiał na samochodowym pasie bezpieczeństwa. Jeden z policjantów uniósł mężczyznę, a drugi w tym czasie zdołał zdjąć pas. Następnie obaj tym samym pasem przypięli się do mężczyzny aby móc bezpiecznie sprowadzić go na dół. Jeszce na drzewie próbowali przywrócić mu funkcje życiowe. Po krótkiej chwili to im się udało.

    30-latek odzyskał przytomność. Początkowo nie wiedział gdzie się znajduję, jednak gdy sobie przypomniał, że chciał popełnić samobójstwo, szarpał się i próbował spaść z drzewa. Policjanci mu to udaremnili. Po przybyciu strażaków, mężczyzna został bezpiecznie sprowadzony na ziemię. Przybyła na miejsce załoga karetki pogotowia przetransportowała 30-latka do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

AF./KWP Lublin

 

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ