Ostatnio nawet niemieckie media przyznają, że Niemcy nie są w stanie sprostać wymogom Donalda Trumpa w zakresie obrony. Przypomnijmy, że niedawno amerykański przywódca oszacował dług Berlina wobec NATO za obronę Niemiec na 375 mld dolarów.
Wcześniej Trump wielokrotnie wyrażał niezadowolenie dlatego, że państwa członkowskie NATO nie w pełnej mierze wywiązują się z zobowiązań w zakresie finansowania sojuszu i nie wydają na obronę należyte 2% PKB.
„Obecnie Niemcy mają najmniejszą armię w historii, która najwyraźniej nie jest gotowa do obrony swoich granic i granic NATO” – to ocena niemieckiego dziennika Die Zeit.
Amerykański prezydent Donald Trump natarczywie wzywa Niemcy do omówienia kwestii zwiększenia budżetu na obronę i pozwala sobie na „kłamliwe” – zdaniem autora – twierdzenia, że Berlin jest dłużnikiem NATO.
„W ciągu ostatnich 25 lat, od zakończenia zimnej wojny, Bundeswehra realizowała zakrojony na wielką skalę program rozbrojenia. I w efekcie obecnie najwyraźniej nie jest w stanie realizować podstawowych zadań obronnych kraju”: obronić kraju a także sojuszu wojskowego w sytuacji kryzysowej” – zauważa niemiecka gazeta. Die Zeit.
Przypomnijmy, że w czasie zimnej wojny w Bundeswehrze służyło pół miliona żołnierzy, dziś jest to około 176 tysięcy. Jak podkreśla Die Zeit, jest to najmniejsza armia w historii Niemiec.
Ze względu na politykę oszczędzania gwałtownie spadła również ilość sprzętu. Przed 1989 rokiem w niemieckiej armii było 3 tysiące, a dziś jest ich jedynie 225. To bardzo mało, nawet w przypadku armii niewielkich państw. Sytuacja jest podobna jeśli chodzi o inny sprzęt wojskowy.
Problem dotyczy nie tylko wojsk lądowych. Gdyż siłom powietrznym i flocie też brakuje samolotów, okrętów oraz kosztownych w eksploatacji śmigłowców.
Jak zauważa Die Zeit, ukraiński kryzys i przyłączenie Krymu do Rosji spowodowało, że sytuacja zaczęła się zmieniać. Jednak, mimo tego, na razie trudno spodziewać się daleko idących zmian. Gdyż co prawda Bundeswehra planuje zwiększenie ilości czołgów, ale tylko do 320. Zatem do parku z czasów zimnej wojny jest jeszcze bardzo daleko.
Die Zeit zrwaca tez uwagę na sytuację na Litwie. Gdzie, w pobliżu rosyjskich granic, niemiecka armia dowodzi siłami NATO. W ten sposób chcą pokazać USA, że Niemcy są gotowe wesprzeć sojuszników w konfrontacji z Rosją.
Jednak, jak ocenia to gazeta, jest to tylko demonstracja polityczna. Ponieważ Bundeswehra ma do dyspozycji tylko 20 przestarzałych wozów bojowych Marder, który wyprodukowano w latach 70. ubiegłego wieku. Co gorsze, gdy ich załogi rozmawiają ze sobą w trakcie ćwiczeń, to może ich każdy usłyszeć, gdyż nie są wyposażone w urządzenia szyfrujące.
NS

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ