Rosną koszty pracy w branży ochroniarskiej z powodu zmian w prawie. Ludzi zastąpią kamery

0
Branża ochroniarska w Polsce sukcesywnie rośnie, chociaż jej rozwój hamują zmiany legislacyjne. Oskładkowanie umów-zleceń i podwyższenie stawki godzinowej przekłada się na wzrost kosztów usług ochroniarskich. Rozwiązaniem mogą być nowe technologie. Coraz większą popularnością cieszą się zautomatyzowane systemy alarmowe i monitoring, który może być przy okazji skutecznym narzędziem wsparcia dla marketingu i sprzedaży.
– Technologie mają coraz większy wpływ na biznes. W branży ochrony komercyjnej wzrost kosztów pracy wymusza inwestowanie w coraz to lepsze rozwiązania technologiczne – zauważa w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Michał Jaworski, dyrektor ds. rozwoju sprzedaży w Konsalnet, największej na polskim rynku firmie świadczącej usługi ochroniarskie.
Jak szacuje globalna agencja doradcza Deloitte, w tym roku polski rynek ochrony fizycznej urośnie o 12 proc., przekraczając wartość 8 mld zł. Jednak koszty działalności firm ochroniarskich rosną w związku z oskładkowaniem  umów-zleceń i podwyżką minimalnej stawki godzinowej. To z kolei powoduje wzrost cen usług ochroniarskich.
W ubiegłym roku blisko 65 proc. klientów firm świadczących tego typu usługi zgodziło się na wzrost stawki za roboczogodzinę (który dla klientów indywidualnych wyniósł średnio 18 proc.). W wyniku zmian prawnych branża ochroniarska spodziewa się w tym roku dalszego wzrostu stawek, sięgającego nawet 30 proc. To natomiast może spowodować spadek liczby zamówień i liczby roboczogodzin nawet o jedną piątą.
Dyrektor ds. projektów biznesowych w Konsalnet Krzysztof Bełdycki zauważa, że firmy ochroniarskie, chcąc optymalizować koszty swojej działalności, muszą szukać nowych i innowacyjnych rozwiązań technologicznych.
– Innowacyjne rozwiązania w usługach są potrzebne w celu zwiększenia efektywności prowadzonych działań oraz zoptymalizowania kosztów i wykorzystywanych zasobów – mówi Krzysztof Bełdycki.
Rosnącą popularnością na rynku ochroniarskim cieszą się zautomatyzowane systemy alarmowe i monitoring. Konsalnet, który oferuje klientom zintegrowany system monitoringu o wszechstronnym zastosowaniu, liczy na to, że automatyzacja okaże się w części odpowiedzią na obecne bolączki branży i znaczny wzrost kosztów pracy.
– Na bazie wiedzy i dotychczasowych doświadczeń wdrożyliśmy takie usługi i rozwiązania, które odpowiadają na zapotrzebowanie rynku – mówi Krzysztof Bełdycki.
– Konsalnet iCCTV to pakiet różnych rozwiązań. Przede wszystkim jest to monitoring wideo, weryfikacja sygnałów i zdarzeń alarmowych z danego obiektu, a także inteligentna analityka wideo, która pomaga rozwiązywać różne problemy związane z bezpieczeństwem. Ta usługa może nie tylko zoptymalizować biznes, lecz także wygenerować oszczędności. Nie to jest jednak największą korzyścią. Kluczowy jest wzrost bezpieczeństwa i zmniejszenie nakładów finansowych związanych ze wzrostem kosztów roboczogodzin – dodaje Michał Jaworski.
Dostępne na rynku rozwiązania w zakresie analizy obrazu opierają się na pojedynczych analizach przypisanych do jednej kamery. Natomiast Konsalnet iCCTV nie ma swojego odpowiednika na polskim rynku. System umożliwia wykorzystanie rozwiązań i sprzętu, które klient ma już zainstalowane w swoim obiekcie, i przekształcenie ich w zintegrowany monitoring, który reaguje na potencjalne zagrożenia oraz optymalizuje i upraszcza ochronę danego obiektu.
Spektrum zastosowań jest bardzo szerokie. Przykładowo, system może uszczelnić kontrolę dostępu do obiektu poprzez rozpoznawanie twarzy pracowników, wykrywać podejrzane zdarzenia dzięki algorytmom czasowym, rozpoznawać tablice rejestracyjne, mierzyć natężenie ruchu i automatycznie informować o pojawieniu się intruza w nieuprawnionej strefie.
– Inteligentna analiza obrazu oparta jest o serwer, który dostarczamy. Z kamer rozmieszczonych na terenie obiektu możemy wykorzystać maksimum informacji, żeby podnieść bezpieczeństwo i uczynić zarządzanie obiektem bardziej efektywnym. Na jednej kamerze możemy wprowadzić wiele funkcji analitycznych – mówi Krzysztof Bełdycki.
Poza optymalizacją kosztów przeznaczanych na ochronę, takie rozwiązanie może być również narzędziem wsparcia dla marketingu i sprzedaży. Umożliwia bowiem tworzenie tzw. map ciepła, czyli miejsc, które są najczęściej odwiedzane przez klientów i charakteryzują się największym natężeniem ruchu. Monitoring może też pomóc w określeniu wskaźnika konwersji, który pokazuje, jak liczba odwiedzin klientów w danym sklepie przekłada się na sprzedaż.
Jak podkreślają przedstawiciele Konsalnet, klienci firm ochroniarskich powinni rozpatrywać innowacyjne technologie w usługach nie jako wydatek, ale jako inwestycję, która może mieć kapitalne przełożenie na działalność biznesową.
– Jeżeli klient podchodzi do tego zagadnienia jak do inwestycji, to w ramach budżetu, którym dysponuje, będzie mógł wdrożyć ciekawe i skuteczne rozwiązania – mówi Krzysztof Bełdycki.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ