Na koncie ma działanie w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym, wymuszenia rozbójnicze, kradzieże, pobicia i wymuszenia wierzytelności. Od kilku miesięcy ścigany był listem gończym. W ubiegłym tygodniu 45-letni Marcin B. ps. „Bryndziak” wpadł w ręce pruszkowskich i stołecznych kryminalnych.
Bryndziak, to wyjątkowo niebezpieczny przestępca. Ma opinię bezwzględnego i gotowego na wszystko. Bardzo bał się go bardzo osławiony „Masa”: – To jeden z najokrutniejszych ludzi, jakich poznałem. Kiedy inni przestawali bić, on dopiero się rozkręcał. Chwalili się, że na sumieniu mają kilka głów, czyli kilka zabójstw. – mówił Jarosław Sokołowski ps. „Masa” „Super Expressowi”. Jak twierdził ludzie „Bryndziaka” chcieli go dopaść. Nawet okaleczyli siekierą szwagra „Masy”.
O „Bryndziaku” było głośno w 2008 roku, kiedy to Trybunał w Strasburgu przyznał mu tysiąc euro odszkodowania za cztery lata aresztu
Marcin B. uchodzi za jednego z najbardziej niebezpiecznych watażków „młodego Pruszkowa”. W strukturach gangu dowodził podgrupą tzw. silnorękich, czyli opryszków od pobić i napadów.
We wrześniu 2012 r. w procesie nazywanym przez media „małym Pruszkowem” lub sprawą „Bryndziaków” odpowiadał za 36 zarzutów. Sąd uznał go winnym 25 i wymierzył karę 8 lat więzienia. Marcin B. miał ponownie stanąć przed sądem, gdyż w apelacji uchylono wyrok pierwszej instancji. I wtedy zaczęły się problemy. „Bryndziak” dostarczał sądowi poświadczone zwolnienia lekarskie. A gdy okazało się, że są naciągane, zniknął i zaczął się ukrywać. W końcu jednak wpadł.
„Policjanci z zespołu poszukiwań pruszkowskiej komendy wspólnie z policjantami z zespołu poszukiwań celowych wydziału kryminalnego komendy stołecznej Policji namierzyli poszukiwanego listem gończym Marcina B. ps. „Bryndziak”. W piątek, 17 marca, około 21.00 kryminalni zatrzymali zaskoczonego mężczyznę na przystanku autobusowym”. – głosi komunikat policyjny.
45-latek poszukiwany był listem gończym wystawionym przez Sąd Okręgowy w Warszawie celem tymczasowego aresztu na okres 3 miesięcy. Ponad to miał do odbycia wyrok ponad 7 lat pozbawienia wolności za między innymi działanie w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym oraz szereg przestępstw kryminalnych – w tym wymuszenia rozbójnicze, kradzieże, posiadanie broni bez zezwolenia, wymuszenia wierzytelności.
Po czynnościach Marcin B. został osadzony w areszcie śledczym, gdzie spędzi najbliższe kilka lat.
ex/ksp