Dwaj młodzi mężczyźni nie zwracali uwagi na świadków. Wciągnęli do samochodu 15-latkę, wywieźli ją do lasu i tam prawdopodobnie zgwałcili. Za bandytami ruszyli w pościgu mieszkańcy wsi. Gdy ich dopadli o mało nie doszło do linczu. Jak się okazuje jeden z zboczeńców ma na koncie podobne czyny.
W miejscowości Jabłonka Kościelna na Podlasiu 15-letnia gimnazjalistka. Wracała ze szkoły. Była środa 22 marca, po godzinie 14. Nagle obok niej zatrzymał się samochód i dwóch mężczyzn wciągnęło ją do środka. gimnazjalistkę wciągnęło do samochodu dwóch mężczyzn. Nie zwracali uwagi, czy ktoś to widzi, ruszyli w stronę lasu, gdzie najprawdopodobniej doszło do zgwałcenia uczennicy.
Na szczęście porwanie zobaczyła sąsiadka nastolatki, która natychmiast powiadomiła jej rodziców.
Wezwano policję, za bandytami ruszyli w pościgu mieszkańcy wsi. Uprowadzonej dziewczyny przez półtorej godziny szukało kilkadziesiąt osób. Ta akcja sprawiła, że odszukano ofiarę i jej porywaczy.
W pewnej chwili, w trakcie ucieczki, mężczyźni potrącili myśliwego, który w tej sytuacji strzelił w koło uciekającego auta. Bandyci usiłowali jednak jechać dalej, ale stracili panowanie nad samochodem i uderzyli w drzewo. W tym czasie nastolatka nadal była w aucie. Widząc co się dzieje, jej oprawcy usiłowali uciekać pieszo. Jednak już około godziny 16:30, zatrzymali ich policjanci. Zatrzymani, to mieszkańców sąsiednich wsi w wieku 24 i 30 lat. Jeden z nich jest doskonale znany policji. Było czuć od nich woń alkoholu. Jak poinformowała policja ich krew została zbadana na zawartość jego oraz środków odurzających. Obaj mężczyźni w środę trafili do policyjnej izby zatrzymań. Dziś sąd podejmie decyzję o ich aresztowaniu.
Poszkodowana dziewczyna trafiła do szpitala.
- Najgorsze jest to, ze można było uniknąć tego zdarzenia. To nie pierwszy taki czyn z małoletnim dzieckiem w wykonaniu jednego z nich - mówi jeden z mieszkańców wsi - Wymiaru sprawiedliwości jest nazbyt pobłażliwy dla takich bandziorów.
Czy i tym razem będzie podobnie, dowiemy się już dziś.