NAUKA KOCHANIA

0
158

Dyrektor osłupiała z wrażenia, gdy 42-letni Piotr P., nauczyciel ratownictwa medycznego oświadczył jej, że rezygnuje z pracy. Składa wymówienie, bo ma romans z uczennicą, z 16-letnią. Mężczyzna był przekonany, że jego rezygnacja z pracy wystarczy, aby sprawie ukręcić łeb, i aby dziewczyna nie miała z jego powodu problemów.

– Rezygnacji tej nie przyjęłam, a sprawę od razu skierowałam do prokuratury – mówi Wioletta Brzykcy, dyrektor Zespołu Szkół nr 3 im. Stanisława Wyspiańskiego w Jastrzębiu-Zdroju. Natomiast Piotr P. został zawieszony w czynnościach, a jego sprawę skierowano do komisji dyscyplinarnej.

– W naszej szkole pracował od ponad roku – przypomina Wioletta Brzykcy. I przyznaje, że był w tej placówce cenionym fachowcem. Od ratownictwa przede wszystkim; wykazywał się w tej materii talentem pedagogicznym. O czym mogła się zresztą przekonać wielokrotnie sama pani dyrektor, wizytując klasy, w których nauczał.

Tym bardziej zatem całą tą sprawą wszyscy w szkole są zniesmaczeni. Wcześniej nikt nie wiedział, co się dzieje. Nauczyciele i dyrekcja nie otrzymywali w tym czasie żadnych niepokojących sygnałów. Ani od innych uczniów, ani tym bardziej od rodziców.

Nikt z nich nie zauważył również, że na lokalnym portalu – w prezentacji plebiscytu „Lider Roku 2014” – pod zdjęciem Piotra P. jako kandydata do tego tytułu, ktoś napisał: „Lubi nieletnie dziewczynki”.

W końcu jednak ktoś zauważył dziwne relacje nauczyciela i uczennicy, i poinformował o tym rodziców Klaudii K., którzy zatrzymali dziewczynę w domu. Ograniczyli jej dostęp do telefonu i komputera, i przenieśli do innej placówki szkolnej.

– Nie mieli pretensji do naszej szkoły – dodaje pani dyrektor.

Piotr P. nie krył, że zakochał się w 16-latce. Miał zamiar dla niej rozstać się z żoną, i porzucić dla Klaudii dwójkę swoich synów. Twierdzi, że dziewczyna również go kocha. Przyznawał też, że miał z 16-latką kontakt fizyczny, ale zaznaczył, że do niczego jej nie zmuszał.

Sprawdzony druh

Historia tego romansu zaczęła się w harcerstwie, w szczepie Pawłowice, w Hufcu ZHP Jastrzębie-Zdrój: – Do października 2016 roku Piotr P. był w tym hufcu komendantem – informuje Anna Peterko, komendantka Chorągwi Śląskiej ZHP.

Tam też Piotr P. poznał bliżej Klaudię K. Wyjeżdżali razem na obozy, znajomość się rozkręcała.

– Klaudię znaliśmy jako świetnie zapowiadającą się harcerkę, i zaangażowaną w pracę koleżankę – mówią w Chorągwi. O Piotrze P. też mieli dotąd dobre zdanie.

Piotr Piotrowicz 2 697b_o,size,770x0,q,100,h,de557d

Był przez wiele lat sprawdzonym druhem i znanym działaczem społecznym w Jastrzębiu-Zdroju. Od 32 lat należał do ZHP. Przechodził przez wszystkie szczeble kariery na poziomie Hufca. Od 24 lat był również drużynowym 14 Drużyny Ratownictwa. – To inicjator wielu akcji charytatywnych. Dwukrotny organizator i szef tutejszego sztabu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy – słyszę o jego dokonaniach – Jego pasją było ratownictwo medyczne. Jeden z jego autorskich projektów, to nauka pierwszej pomocy dla dzieci i młodzieży w przedszkolach i szkołach.

O Piotrze P. w lokalnych gazetach pisali, że jest niekwestionowanym liderem środowiska. Że zawsze można liczyć na jego pomoc i doświadczenie, a umiejętność współpracy z młodzieżą ma we krwi.

– Coś się w nim jednak zmieniło – słyszę.

Bezkarny drań?

 Gdy romans ujrzał światło dzienne, Piotr P. przyznał, że wszystko miało pozostać w tajemnicy, do czasu aż Klaudia K. stanie się pełnoletnia. On by się wtedy rozwiódł, i byliby razem.

– Nie jest też tak, że zbałamuciłem Klaudię i ją wykorzystałem – bronił się. Nie krył jednak, że jest świadom czynu, którego się dopuścił. Że może jest nawet draniem, ale zakochał się w Klaudii i nic na to nie może poradzić: – Prawa jednak nie naruszyłem – stwierdza.

I tu się myli. Co potwierdza Jacek Rzeszowski, Prokurator Rejonowy w Jastrzębiu-Zdroju.

– Jeszcze ustalamy poszczególne fakty, ale artykuł 199 KK brzmi jednoznacznie – dopowiada prokurator, podejmując przeciwko Piotrowi P. śledztwo w sprawie seksualnego nadużycia stosunku zależności: „Kto, przez nadużycie stosunku zależności lub wykorzystanie krytycznego położenia, doprowadza inną osobę do obcowania płciowego lub do poddania się innej czynności seksualnej, albo do wykonania takiej czynności, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Jeżeli czyn taki został popełniony na szkodę małoletniego, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 3 do lat 5. Takiej karze podlega ten, kto doprowadza małoletniego do obcowania płciowego lub poddania się innej czynności seksualnej albo do wykonania takiej czynności, nadużywając zaufania (…).

Zaskoczona wydarzeniami jest żona Piotra P., która z tego wszystkiego rozchorowała się i trafiła do szpitala.

Piotr. P nie chce z nikim rozmawiać. Milczy. Nie wróci już do szkolnictwa. Przestał być nauczycielem.

– Wprawdzie napisał do Chorągwi, że rezygnuje z funkcji. Ale i tak zawiesiliśmy go w sprawach harcerstwa. Oczekuje teraz na sąd koleżeński – dodaje komendantka – Trudno było przewidzieć, że postawi wszystko na głowie.

Roman Roessler

 

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ