Błogosławiony Karol de Foucauld (1858-1916) podczas pobytu w Paryżu znajdował się w otoczeniu ludzi inteligentnych, szlachetnych i wierzących. Powiedział sobie wtenczas: „być może religia ta nie jest absurdalna”.
Nie wierząc, zaczął chodzić do kościoła. Czuł się tam dobrze i spędzał długie godziny, powtarzając: „Boże mój, jeśli istniejesz, spraw, bym Ciebie poznał”.
Przyszło mu do głowy, że powinien się czegoś dowiedzieć o religii katolickiej. Może w niej znajduje się prawda, w którą zwątpił? Powiedział sobie, że najlepiej było by pobierać lekcje religii. Zaczął szukać dobrego księdza, żeby udzielił mu nauk na temat katolicyzmu.
Powiedziano mu o znanym kapłanie, o. Henri Huvelin. Natknął się na niego w konfesjonale. Oświadczył mu, że nie przybywa się wyspowiadać, bo jest ateistą, ale chce otrzymać kilka wyjaśnień na tematy religijne. On nakazał mu padać na kolana, wyspowiadać się i przyjąć Komunię Świętą.
Gdy został kapłanem, kiedy ktoś go spotkał, mówił: „ponieważ ten człowiek jest taki dobry, to jego religia musi być dobra”. Gdy ktoś spytał, dlaczego jest łagodny, mówił: „ponieważ jestem sługą kogoś o wiele lepszego ode mnie, gdybyście wiedzieli, jak dobry jest mój Pan, Jezus”.
Stał się wszystkim dla wszystkich, aby wszystkich oddać Jezusowi, okazując im dobroć i przyjaźń braterską, oddając im wszystkie możliwe posługi, stając się bratem pełnym delikatnej miłości, aby ich z czasem przyprowadzać do Jezusa, ukazując Jego dobrotliwość.
Pragnął z całego serca oddać życie za Zbawiciela. Prosił o to uporczywie. Pisał: „Ofiaruję Ci swoje życie, uczyń ze mną, co ci się najbardziej podoba. Mój Boże, wybacz moim nieprzyjaciołom, daj im zbawienie”.
1 grudnia 1916 r. został zastrzelony przez Senussów. Jego beatyfikacji dokonał papież Benedykt XVI 13 listopada 2005 r.
Bł. Karol de Foucauld stworzył pierwsze opracowanie słownika francusko – tuareskiego, utworzył zgromadzenie oparte na swojej regule, pozostawił listy i medytacje, które ukazują jego drogę duchową i pojmowanie Pisma Świętego. Jego duchowość miała wymiar nazaretański. Kierował się w niej naśladowaniem cnót obecnych w życiu Świętej Rodziny w Nazarecie, medytacją, przebywaniem w świecie i miłością bliźniego.
Ks. Jan Augustynowicz

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ