Polak, Węgier, dwa bratanki. Nowy budżet UE nie zadowolił ani jednych, ani drugich

0

Polak, Węgier dwa bratanki – podpowiada skojarzenie po ostatnich informacjach napływających mediów. Tylko czy akurat w tym przypadku jest to wskazane? Nowy budżet UE, którego Polska jest głównym beneficjentem ma być zawetowany.

„Praworządność pod lupą. Polska i Węgry na widelcu UE” [Polityka]. „Polska może zostać bez unijnego grosza [Sputnik Polska]. „Co za wstyd! Potwierdzono, że Polska i Węgry zawetują budżet Unii Europejskiej” [naTemat]. „Guy Verhofstadt proponuje obejść weto Polski i Węgier. »To legalne i konieczne«” [Onet]. Takie nagłówki czekają na polskiego czytelnika nt. nowych wieści z Brukseli. Nie trudno zauważyć, że nastroje po wstępnej decyzji rządu o wecie nowego budżetu UE nie są najlepsze.

Nowy budżet UE: Polak, Węgier, dwa bratanki. Jak to było szło?

I do szabli, i do szklani zdaje się? Problem w tym, że tym razem szabli – według sporej liczby społeczeństwa – nie trzeba było nawet wyciągać. Jeszcze kilka dni temu mowa była głównie o planowanym wecie Polski, a co za tym idzie o potencjalnym Polexicie. Kilkanaście godzin później media podały informację, iż Węgry również zamierzają zgłosić sprzeciw w ślad za Polską. A może raczej to my w ślad za nimi? Jak się okazuje węgierskie władze zapowiadały taki ruch już w lipcu.

Najnowsze informacje napływające z Brukseli nie wróżą dobrze. Premier Belgii zaproponował obejście sprzeciwu Polski i Węgier, bo jak tłumaczy jest to ryzykowanie życia Europejczyków.

Dyskusja nie cichnie również, jeśli chodzi o sam powód weta Polski co do nowego budżetu UE. Jak wiemy, Polska i Węgry zamiarują wetować dwie z trzech kwestii poruszanych na poniedziałkowym (16 listopada) szczycie UE: mechanizm „pieniądze za praworządność” oraz podwyżka zasobów własnych od państw, która ma pomóc w stworzeniu Funduszu Odbudowy po ”koronakryzysie”.

Niepokojącym wielu jest fakt, iż Polska jest głównym beneficjentem tego właśnie budżetu. W dużej mierze chodzi tu o odebranie Polaków sporych środków. Jednak równie  ważną kwestią sam fakt okoliczności weta. Dla wielu jest to sprawa honoru. O tym, co ostatecznie zrobi Polska dowiemy się jutro, kiedy to Premier Mateusz Morawiecki przedstawi stanowisko rządu ws. unijnego budżetu – informowała dziś w Sejmie marszałek Sejmu Elżbieta Witek.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ