Adam nie zabił Ewy Tylman

0

Wkrótce po zaginięciu Ewy Tylman jasnowidzka Maja Danilewicz  opisała dla nas swoją wizję i podała kilka potencjalnych lokalizacji, gdzie należy szukać kobiety. To informacje różniące się od tych podawanych wówczas przez policję i inne osoby. Ten artykuł ukazał się w Reporterze w grudniu  2015 roku. Wiele podanych w nim hipotez wydaje się być realnych.

W miejscu, w którym według Adama Z. miała utopić się Ewę Tylman jest bardzo płytko. Co prawda betonowy brzeg rzeki pozwala przypuszczać, że kobieta mogła uderzyć o coś głową, a następnie zachłysnąć się wodą. Natomiast żeby wpaść głębiej, Ewa musiałaby zostać tam przez kogoś wrzucona. Jednak ta osoba musiałby wejść z nią do wody, zanoszą ją  lub popychając ją w głąb rzeki. To mało prawdopodobne. Wydarzenia potoczyły się zapewne inaczej.

Maja Danilewicz zaraz po zaginięciu młodej kobiety opisała nam to zdarzenie: – Widziałam kobietę, która jest gdzieś na moście, widziałam barierki i jakiś murek. Kobieta źle się czuła, nie mogła oddychać, miała torsje. Był z nią chłopak, ale na chwilę odszedł gdzieś dalej, odwrócił głowę. Gdy za moment spojrzał w kierunku Ewy, kobiety już nie było Widziałam na  jego twarzy przerażenie, bezsilność, szok. Było ciemno, więc słabo ich widać, ale była obok niego i nagle jej nie ma. Mężczyzna panikował, odchodził, wracał… Nie wiedział, co ma robić. Kobieta mogła zachłysnąć się wodą, nie mogąc z siebie wydobyć głosu aby wołać o pomoc. Czuję, jak wpada w jakąś dziurę pod wodą, wypływa z niej, ale nurt ciągnie ją dalej do rzeki…

Maja Danilewicz wskazała nam również, gdzie powinno się szukać ciała Ewy. Ewy Tylman należy szukać w wodzie. W miejscu, które opisuje jasnowidzka są zarośla, kamienne schody do wody, otoczone starą zardzewiałą barierką. W wodzie jest dużo wodorostów i mułu oraz różnych gałązek. Rosną tam dość gęste krzaki, a woda jest ciemna, prawie czarna.

Pojawia mi się obraz płetwonurka, który wyciąga kogoś z tego szlamu. Głowa tej osoby jest cała w ciemnej mazi i wodorostach. Jest o coś zaczepiona, ale jest bardzo blisko brzegu. Wcześniej widzę jak do wody coś spływa przez niewielki, betonowy otwór. Z daleka widzę wysoki komin w biało czerwone pasy. Należy szukać w okolicy mostu kolejowego. To miejsce Ewa mi wskazuje – stwierdza pani Maja. Zaznacza przy tym, że tak wygląda jej wizja, zawsze jest jednak jakieś „ale”. Gdyż woda cały czas płynie i ciało może się przemieścić.

Maja Danilewicz przekazała nam  też mapkę, na której zaznaczyła potencjalne miejsca, które należałoby sprawdzić pod kątem poszukiwań Ewy. Swoje przypuszczenia zgłosiła również na policję, Według mapki, teren rzeki, godny sprawdzenia, to okolice Ostrowa Tumskiego – miejsce, w którym  znajduję się jedna z odnóg Warty. Po drugiej stronie rzeki ciągnie się ulica Szelągowska. Jest to obszar przemysłowy. Widać tam również komin elektrociepłowni Veolii, pojawiający się w wizji (…)

Marta Bilska

 

 

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ