Dokładnie 15 miesięcy temu zaczęliśmy zajmować się tą sprawą, gdy wszyscy mówili, że Adam Z. to morderca, który zgnije w więzieniu. Dla nas wersja policji wydawała się niemożliwa i mówiliśmy to nie dlatego, że nam się tak wydawało, ale na podstawie zebranych dowodów. Ostatnie tygodnie spędziliśmy na przeczytaniu całego aktu oskarżenia oraz kilkudziesięciu tomów akt. Nikt inny tego nie robi.
Nie rozumiemy, jak można było wyrywać zdania z prywatnych rozmów Adama Z., świadków, rodziny lub po prostu – cytując kilka przeczytanych w akcie zdań – rzucać złe światło na oskarżonego bez żadnych dowodów.
Największe i najbardziej wpływowe media przez 15 miesięcy kreowały Adama Z. jako pozbawionego skrupułów mordercę, bez zagłębiania się w szczegóły. Będąc w sądzie, w przerwach słyszeliśmy tyle nieobiektywnych informacji ze strony innych dziennikarzy, że zastanawiamy się, czy Ci ludzie dobrze wybrali swój zawód. Kiedyś zawód dziennikarz miał znaczenie, i prestiż. Niestety teraz widzimy tylko kopiarzy tekstów szukających taniej sensacji.
Rozbieżne zeznania
Czytając już pierwsze strony aktu oskarżenia prokurator Magdaleny Jareckiej widzimy nieprawidłowości: „Jeszcze w dniu 22 listopada 2015r., chwile przed godziną 21:40 Adam O. ze swojego prywatnego telefonu o numerze 782……, zadzwonił na numer 790…… użytkowany przez Ewę Tylman. Przez chwile rozmawiali. Rozmowa dotyczyła tego, czy ma przyjechać po nią, czy też ma iść spać. Ewa powiedziała wówczas, że będzie za godzinę i że wróci taksówką”.
Jednak na trzeciej rozprawie 17.02.2017 r., Adam O. zeznaje pod przysięgą zupełnie coś innego. Składając wyjaśnienia powiedział, że zadzwonił do Ewy Tylman ok. godziny 22:00 z pytaniem, czy dotarła bezpiecznie do Galerii MM?
Nasuwa się pytanie, po co dzwonił do niej od razu po tym gdy dziewczyna weszła do lokalu, i po co telefonował do niej z pytaniem, czy dotarła bezpiecznie na miejsce, skoro jak sam zeznał zawiózł ją tam razem ze swoim kolegą Arkadiuszem T. Na sali rozpraw Adam O. mówi: „Następnie dzwoniłem do niej ok. godziny wpół do pierwszej i wtedy Ewa powiedziała, że wróci taksówką, żebym po nią nie przyjeżdżał.” Czy jest to błąd pani prokurator Jareckiej, czy też świadek zeznaje nieprawdę?
Po złożonych wyjaśnieniach zostają odczytane zeznania Adama O., w których mężczyzna zeznaje jeszcze inaczej. O tej samej rozmowie telefonicznej odnośnie powrotu Ewy taksówką do domu mówi, że odbyła się o 1:47. Powtórzył to w czasie trzech różnych przesłuchań przez policję.
Za każdym razem – po odczytaniu zeznań przez przewodniczącą Magdaleną Grzybek – na pytanie, czy podtrzymuje swoje zeznania i czy świadek tak zeznał, Adam O. odpowiada twierdząco. Dlaczego nikt na sali rozpraw nie wyłapał różnych zeznań chłopaka Ewy Tylman nie zgadzających się również z aktem oskarżenia?
Wyrywanie słów z kontekstu
Zanim skupimy się dokładniej na chłopaku Ewy, cofnijmy się do samego aktu oskarżenia. Czytając go karta po karcie mieliśmy wrażenie, że miejscami jest to lektura o charakterze fantasy. Pani prokurator między innymi umiejętnie wpasowała wyrwane z kontekstu fragmenty smsów między Adamem Z., a jego chłopakiem Dominikiem M. Jednak po odczytaniu wszystkich są one zupełnie niegroźne. Na pewno nie ma w nich mowy o budowaniu obrony przez Adama. Sam Dominik M. wyjaśniał podczas piątkowej rozprawy znaczenie i kontekst smsów z 23.11.2015r.
Również eksperymenty na które powołuje się prokurator Jarecka są bardzo naciągnięte byleby wpasować cokolwiek do swojej wizji morderstwa Ewy Tylman.
Eksperyment z pozorantami „odpowiadającymi” wizualnie Adamowi Z. nijak się ma w rzeczywistości do jego wyglądu. W aktach sprawy znaleźliśmy dane pozorantów. Są to osoby wysportowane, o ponad 20 kg cięższe niż oskarżony, zdrowi, o dobrej kondycji fizycznej, aktywni sportowcy, trenujący biegi długodystansowe oraz sporty walki, chodzący na siłownię, studenci AWF. Pomimo tego i tak nie zmieścili się w czasie, który miał wystarczyć do popełnienia zarzucanego czynu. Sami pozoranci byli wcześniej zapoznani z trasą jaką mają przebiec oraz nie byli w stanie upojenia alkoholowego jak Adam i Ewa. Warto przypomnieć, że Adam.Z choruje na serce, nie może ćwiczyć, ma słabą kondycję fizyczną. Dodatkowo w dniu zaginięcia ważył ok 60 kg. W jednym z tomów akt znaleźliśmy notatkę dotyczącą manekina stworzonego do eksperymentu. Czytamy w nim, że manekin ważył 47,5 kg plus odzież założona na niego 1,7 kg. Natomiast Ewa w dniu zaginięcia ważyła ok. 60 kg – co można było przeczytać na plakatach poszukiwawczych. Nie wiemy jak pozoranci i manekin mają się do rzeczywistości z 23 listopada 2015 r.
Manipulacja monitoringiem
Największą jednak manipulacją w akcie oskarżenia jest ostatnie 6 minut tej nocy. Jak czytamy: „Pomiędzy Ewą, a Adamem doszło wówczas do sprzeczki. Ewa Tylman wystraszyła się pobudzenia seksualnego Adama Z., zaczęła przed nim uciekać”. Pytamy, gdzie pani prokurator widziała ucieczkę Ewy Tylman, bo na żadnym monitoringu tego nie widać.
W aktach spawy znaleźliśmy ekspertyzy monitoringu Hotelu IBIS, na którym w znacznym stopniu Magdalena Jarecka oparła swoje oskarżenia. Nie ma w nich mowy o żadnej ucieczce. Pierwsza ekspertyza została sporządzona 29. 11. 2015 r., o godzinie 22:00 na podstawie dwóch kamer z hotelu:
„Kamera 53:21 pojawiają się przed Skwerem |
|
Łukasiewicza. Idą ul. Mostową w stronę |
|
Mostu. W trakcie przejścia do przystanku |
|
dwukrotnie przystają znajdując się obok siebie. |
|
Po każdym przejściu Ewa Tylman wydaje się |
|
ruszać jako pierwsza do przodu. |
|
3:23:40 Ewa i Adam wchodzą na przystanki |
|
tramwajowe MPK i giną z obrazu kamery 5 |
|
3:25:28 pojawia się postać wychodząca od str. |
|
przystanków. Ma jasną górę ciemniejszy |
|
dół. Jest to prawdopodobnie Ewa. |
|
Na kamerze 6 tj. od strony Mostu nie widać |
|
aby ktokolwiek przechodził od strony Mostu św. |
|
Rocha lub szedł od strony przystanków w tamtą |
|
stronę. DOPUSZCZALNA JEST EWENTUALNOŚĆ |
|
WEJŚCIA N/N OSOBY OD STRONY |
|
UL. EWANGELICKIEJ LUB ZEJŚCIA NAD WARTĘ |
|
Postać wchodzi do Parku Łukasiewicza po skośnej |
|
ścieżce i po chwili rozmywa się w parku |
|
Kamera 63:25:58 od strony Mostu św. Rocha wjeżdża białe |
|
auto dostawcze i jedzie w stronę ul. Grobla |
|
Kamera 5 |
|
3:26:07 Pojawia się białe auto dostawcze i znika |
|
z pola kamery o 3:26:19 gdy wjeżdża a ul. Grobla |
|
na wysokości salonu fryzjerskiego |
|
3:27:30 od Kazimierza Wielkiego w pole widzenia |
|
kamery białe auto dostawcze typu ducato |
|
Nie można stwierdzić marki. |
|
Następnie jedzie w stronę Mostu św. Rocha |
|
na kamerze 6 widać że auto zawraca za przystankami |
|
i jedzie w Grobla w ślad za Doblo. Znika za narożnikiem |
|
salonu fryzjerskiego 3:28:15 |
|
3:29 od Kazimierza Wielkiego widać małe auto |
|
osobowe koloru ciemnego które skręca w ul. Mostową |
|
3:31 z Kazimierza Wielkiego w stronę Mostu jedzie małe |
|
ciemne auto. |
|
3:31:30 za przystankami wychodzi Adam.Z”
Następna ekspertyza z 2.12.2015r., godzina 20:40, jest to opis kamery 5
3:21:15 wchodzi jakaś osoba |
w jasnej kurtce, która porusza |
się stronę Mostu św. Rocha |
3:21:30 z Kazimierza Wielkiego |
jedzie ciemny samochód typu |
sedan |
3:22:00 widać jak w/w osoba w |
jasnej kurtce zatrzymuje się na |
chwilę na wysokości parku gdyż |
nie jest ona widoczna w kadrze |
monitoringu |
3:22:22 wjeżdża z Kazimierza |
Wielkiego biały lub srebrny sedan |
kieruje się w stronę Mostu |
3:22:40 widać, że osoba w białej |
kurtce nie była sama, a szła z |
drugą osobą w ciemnej |
kurtce. Obie osoby przemieszczają |
się chodnikiem od północnej strony |
ul. Mostowej w stronę Mostu św. Rocha |
Osoba w jasnej kurtce idzie kilka metrów |
przed idącą za nią osobą w ciemnej |
kurtce. Przy czym osoba w ciemnej kurtce |
idzie szybko i dogania idącą przed osoba |
w jasnej kurtce na wysokości kilku |
metrów przed początkiem barierek |
na przystanku Mostu św. Rocha |
3:23:15 obie osoby zrównują się |
i zatrzymują na wysokości barierek |
przystanku tramwajowego. |
Po czym o |
3:24:40 znikają z kadru idąc w stronę Mostu |
3:25:29 widać jak z Mostu schodzi jakaś |
osoba ubrana w jasną kurtkę. |
Osoba przemieszcza się chodnikiem |
po północnej części drogi, z uwagi na słabą |
jakość monitoringu nie ma możliwości |
stwierdzenia czy jest to ta sama osoba |
która zniknęła z kadru o godz. 3:23:40 |
udając się stronę Mostu św. Rocha |
Osoba ta znika z monitoringu o 3:26:00 |
na wysokości parku przy ul. Grobla |
o godzinie 3:27:29 widać białego busa który |
wjeżdża od strony ul. Kazimierza Wielkiego |
jadąc po łuku w prawo w stronę Mostu |
3:28:05 widać jak z Mostu zjeżdża ciemny |
samochód który przemieszcza się |
stronę ul Grobla |
3:31:32 od Kazimierza wjeżdża ciemny nieduży |
samochód który przemieszcza się w stronę |
Mostu |
3:31:36 auto znika z kadru jadąc w stronę |
mostu. W tej samej sekundzie w kadrze |
pojawia się osoba idąca chodnikiem po |
północnej stronie drogi przemieszcza się od |
mostu. Osoba ta po ominięciu barierek |
wzdłuż przystanku tramwajowego |
przechodzi przez ulicę i idzie dalej chodnikiem |
po południowej stronie jezdni tj. po stronie |
drogi przy której znajduje się hotel IBIS. |
Osoba ubrana w ciemną granatową |
kurtkę, z kapturem na głownie |
niesie torbę na prawym barku. Osoba ta |
porusza się w pewnym momencie niepewnym |
krokiem w ciągu kilku minut zmienia |
kierunek (idzie zygzakiem) znika o |
3:32:31 idąc w stronę Kazimierza Wielkiego”. |
![Ciasto czekoladowe z malinami. Idealne na upalne dni [PRZEPIS] Przepis na ciasto czekoladowe z malinami](https://newsbook.pl/files/wp-content/uploads/2020/08/ciasto-czekoladowe-z-malinami-przepis-218x150.jpg)

