Pogoda na najbliższe dni

W ostatnich dniach przyzwyczailiśmy się niemalże do powrotu wiosny. W Polsce temperatura przekraczała kilkanaście stopni na plusie, a w Makowie Podhalańskim odnotowano nawet rekordowe 22 stopnie powyżej zera. Niestety, ale synoptycy jasno mówią, że taką pogodą nie nacieszymy się zbyt długo. Diametralne zmiany czekają nas w nocy z czwartku na piątek, a później będzie już tylko chłodniej. Zobacz jak wygląda prognoza pogody na najbliższe dni.

Pogoda w najbliższych dniach nie będzie rozpieszczać

„W nocy z czwartku na piątek do Polski wkroczy zatoka niżowa. Stopniowo od północnego-zachodu będzie zwiększać się zachmurzenie i będą postępować przelotne opady deszczu.” – czytamy w portalu Interia, który powołuje się na prognozy pozyskane u źródła w Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

W nocy pogoda zacznie się zmieniać – dla wielu – na gorsze, bo przecież już myśleliśmy, że do naszych okien na dłużej puka wiosna, a to tylko przejściowe uczucie. Nad ranem w piątek opady deszczu mogą obejmować nawet całą północną i północno-zachodnią Polskę. Ponadto na północy kraju odczuwalny będzie silny wiatr, który w porywach może osiągać nawet 55 kilometrów na godzinę. To jednak nie wszystko.

Temperatura rano na południu nie przekroczy 2 stopni, a miejscami będzie oscylować w granicach zera. W żadnym rejonie kraju, słupki nie powinny przekroczyć pięciu stopni. W rejonach podgórskich spodziewany jest mróz.

Niewiele lepiej będzie w kolejnych dniach. Chyba musimy przyzwyczajać się do tego, że do prawdziwej wiosny przyjdzie nam jeszcze poczekać. Mroźna aura znów da o sobie znać i utrzyma się nad Polską przez jakiś czas.

źródło: Interia, IMGW

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Prof. Horban powiedział wprost, do kiedy rząd planuje utrzymać obostrzenia. Padł konkretny termin
  2. Agata Młynarska długo to ukrywała, teraz opowiada w szczegółach. „Wyrzuciło mnie na skraj rozpaczy”
  3. Jak będzie wyglądać tegoroczna Wielkanoc? Prezes Naczelnej Izby Lekarskiej zabrał głos
  4. Zagadkowe zniknięcie znanego programu TV. Wyjaśniamy o co chodzi
  5. Wpadł w szał podczas teleturnieju. Zdemolował studio, bo nie znał odpowiedzi