Ukraina

Słowa doradcy prezydenta Ukrainy zaniepokoiły opinię publiczną. Mychajło Podolak obawia się, że niektórzy uczestnicy Światowego Forum Ekonomicznego (WEF) w Davos mogą chcieć się dogadać z Władimirem Putinem.

Interesy gospodarcze ważniejsze niż suwerenność Ukrainy?

Trwa kolejny dzień Światowego Forum Ekonomicznego (WEF) w szwajcarskim Davos. W wydarzeniu uczestniczy 50 szefów rządów lub przywódców państw i organizacji międzynarodowych z całego świata. Wśród nich przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg, szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego Kristalina Georgiewa czy kanclerz Niemiec Olaf Scholz. Polskę reprezentują prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki.

Warto dodać, iż w tegorocznej edycji po raz pierwszy od upadku ZSRR nie będzie uczestniczył żaden Rosjanin. „Wykluczenie Rosji z Forum w Davos było właściwą decyzją” – przyznał jakiś czas temu prezes Borge Brende.

W forum udział wezmą natomiast przedstawiciele Ukrainy. Do uczestników w Davos przez łącze wideo przemówi prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Osobiście w Szwajcarii zjawią się minister spraw zagranicznych Dmytro Kułeba, mer Kijowa Witalij Kliczko oraz wicepremier i minister transformacji cyfrowej Mychajło Fedorow.

Światowi liderzy mają w trybie pilnymi zajmować się tematami związanymi z wojną na Ukrainie i wynikającym z niej kryzysem humanitarnym. Zadziwiający wydają się wieści przekazane przez doradcę Wołodymyra Zełenskiego.

„Podobno w kuluarach WEF nie brakuje głosów, że może czas wstrzymać ogień, dogadać się z Kremlem i wrócić do biznesu z Rosją. Czy to nowy wirus ślepoty?” – napisał w mediach społecznościowych Mychajło Podolak. „Ukraina nie handluje swoją suwerennością w imię zapełnienia przez kogoś swojego portfela. Najkrótsza droga do zakończenia wojny – broń, pieniądze, embargo” – dodał.

Kontrowersyjna wypowiedź byłego urzędnika USA

Doradca ukraińskiego przywódcy skomentował również oburzające słowa Henry’ego Kissingera – byłego sekretarza Stanów Zjednoczonych. Otóż według Amerykanina, Zachód powinien wpłynąć na władze w Kijowie, aby te zaakceptowały niekorzystne dla siebie warunki. Prawdopodobnie chodzi o ustępstwa terytorialne na rzecz reżimu Putina.

„Negocjacje muszą się rozpocząć w ciągu najbliższych dwóch miesięcy, zanim doprowadzą do wstrząsów i napięć, których nie da się łatwo przezwyciężyć. Kontynuowanie wojny po przekroczeniu tego punktu nie będzie dotyczyło wolności Ukrainy, lecz nowej wojny przeciwko samej Rosji” – powiedział Kissinger.

„Równie łatwo, jak pan Kissinger proponuje oddanie Rosji części Ukrainy, aby zakończyć wojnę, pozwoliłby oddać Polskę lub Litwę. Dobrze, że Ukraińcy w okopach nie mają czasu na słuchanie „Panikerów z Davos”. Są trochę zajęci obroną Wolności i Demokracji” – odniósł się do wypowiedzi Amerykanina Podolak.

źródło: onet.pl, money.pl

Zobacz również: