Dziecko pod gruzami w Bejrucie? Przerażające wideo i NOWE INFORMACJE z Libanu

0
koronawirus

NAJŚWIEŻSZE INFO Z DZISIAJ. To dzisiaj mija dokładnie 31 dzień od tragicznej eksplozji łatwopalnych materiałów w Bejrucie. Wybuch w stolicy Libanu spowodował potężne straty. Zginęło 190 osób, a ponad 6,5 tysiąca odniosło lżejsze lub mocniejsze obrażenia. Doszczętnie została zniszczona też część miasta. Dlatego najnowsze rewelacje płynące z Bejrutu zaskakują. Wbrew sprzecznym informacjom, wciąż jest nadzieja, że pod gruzami może być żywe dziecko! 

Dziecko pod gruzami w Bejrucie wciąż żyje?

To były niesamowity cud. Jeśli 31 dni po tragicznej w skutkach eksplozji w stolicy Libanu ktoś tak długo przeżyłby pod gruzami. Wszystko zaczęło się w czwartek, kiedy to ekipa chilijskich ratowników przystąpiła do akcji. Sygnał dał im specjalnie wyszkolony pie,s który pod gruzami zawalonego prawdopodobnie sklepu wykrył zapach człowieka.

Trop został potwierdzony dzięki specjalistycznej maszynie do badania oddechu. Ta wykazała, że pod gruzami (na głębokości około 3 metrów według ostatnich danych) wyczuwany jest oddech. Chilijscy ratownicy są niemal pewni, że to oddech dziecka.

Niestety ani w czwartek, ani w piątek mimo intensywnej akcji ratunkowej w Libanie nie udało się dotrzeć do dziecka. W międzyczasie pojawiły się też informacje, że pod gruzami może znajdować się dwójka dzieci. Jeden wciąż żywy, a drugi niestety martwy. Może tutaj chodzić o nielegalnych, zarobkowych imigrantów. To by tłumaczyło, dlaczego nie byłoby ich na liście osób poszukiwanych, uznanych za zaginionych.

W piątek nadzieje na znalezienie żywego człowieka nieco opadły. Cały dzień, nieskutecznej akcji ratunkowej, a także specjalistyczny sprzęt, który mimo wielokrotnych prób wyczucia oddechu pod gruzami, nie dawał pozytywnych oznak. Pojawiły się nawet doniesienia, że Chilijczycy przerywają akcję, a kontynuować będą ją jutro wyłącznie Libijczycy. To jednak okazało się na szczęście być tylko plotką. Chilijczycy zamierzają pracować tak długo, aż nie wydobędą spod gruzów ostatniego człowieka – żywego lub martwego.

Chilijski zespół jest w 100% pewien, że ktoś tam jest. Nie znaleźliśmy jednak jeszcze ciała, czy żywej osoby z powodu warstw gruzu. Maszyny wykrywające oznaki życia są dokładne w 80%, co też nieco utrudnia zadanie – przekazał Tamarze Qiblawi z CNN jeden z ratowników, pracujący bezpośrednio na miejscu.

Nowa nadzieja w stolicy Libanu. Oddech dziecka znów wyczuwalny!

Chilijscy, a także wspomagający ich libańscy ratownicy nadal pracują na gruzowisku w Bejrucie. Według najnowszych rewelacji, oddech wciąż jest wyczuwalny, choć słabnący. Trwa walka z czasem. 

Znów wykryto oznaki życia! Po tym, jak wczoraj tłumy gapiów opuściły teren akcji ratunkowej, Chilijczycy ponownie aktywowali urządzenie podsłuchowe. Oddech jest znów wyczuwalny. Nieco słabszy niż wczoraj, ale poszukiwania trwają – pisze o wracającej nadziei na wydobycie spod gruzów żywego człowieka, Tamara Qiblawi z CNN.

Transmisja na żywo i wideo z Bejrutu

Mamy nadzieję, że cała akcja w Libanie, a konkretnie w stolicy tego kraju, w Bejrucie zakończy się sukcesem. I rzeczywiście po ponad miesiącu od eksplozji, ratownicy wyciągną spod gruzów żywe dziecko.

Z każdą minutą szanse wydaje się, że jednak maleją. Z drugiej strony, ktoś czekał ponad 30 dni na pomoc, dlaczego więc wszystko na finiszu miałoby się nie udać? Trzymamy kciuki… z nadziejami patrząc na to, co wydarzy się na gruzowisku w Bejrucie.

O tym, jak to ciężka akcja można zobaczyć na przerażających nagraniach wideo, gdzie dokładnie widać gruzowisko.

Jasnowidz Jackowski szokuje. Wkrótce zaczną się dziać straszne rzeczy

Transmisje na żywo z wydarzeń w Bejrucie można śledzić na żywo na popularnej platformie Youtube. Wystarczy tam wpisać „Bejrut Live”. 

źródło: Twitter, CNN 

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ