22-letnia córka milionera uduszona podczas seksu

0
664

Była szczęśliwą 22-latką z niemal całym życiem przed sobą i głową pełną marzeń. Właśnie gdy realizowała jedno z nich, brutalnie odebrano jej życie. W Nowej Zelandii ruszył proces w sprawie śmierci Grace Millane, której ciało znaleziono upchnięte w walizce w grudniu ubiegłego roku.

Na ławie oskarżonych zasiadł 27-latek, obwiniany o zamordowanie dziewczyny w trakcie seksu. Teraz inne kobiety, które wcześniej utrzymywały z nim relacje, odsłoniły przed sądem jego mroczne oblicze.

Sprawa tragicznej śmierci 22-letniej Grace Millane wstrząsnęła dwoma krajami, które leżą po przeciwległych stronach globu. Dziewczynę opłakiwała zarówno Wielka Brytania, skąd pochodziła, jak i Nowa Zelandia, gdzie doszło do brutalnej zbrodni.

Córka brytyjskiego milionera, dewelopera Davida Millane’a, została zamordowana, gdy realizowała swoje marzenie – podróż dookoła świata. Jakby tego było mało, w dniu, w którym zabójca pozbawił ją życia, obchodziła urodziny.

Wstrząsające wydarzenia swój początek miały niemal dokładnie rok temu. W połowie listopada 2018 r. Grace przyleciała do Nowej Zelandii – miał to być kolejny przystanek w jej eskapadzie dookoła globu. Zatrzymała się w Auckland, największej metropolii wyspiarskiego państwa. I tam widziano ją po raz ostatni żywą. 1 grudnia kamery monitoringu zarejestrowały, jak wchodzi do hotelu z mężczyzną, którego poznała – jak się później okazało – na Tinderze. Potem słuch po niej zaginął.

Zaczęły się gorączkowe poszukiwania dziewczyny. Po tygodniu śledczy, którzy nie mieli już wątpliwości, że doszło do zbrodni, zatrzymali podejrzanego o zabójstwo mężczyznę. Dzień później odnaleziono zwłoki 22-latki, upchane w porzuconej walizce.

Na początku listopada, po trwającym niemal rok śledztwie, ruszył proces w tej sprawie. Na ławie oskarżonych zasiadł aresztowany w grudniu ubiegłego roku 27-latek, którego jako ostatniego widziano z Grace. Wiadomo, że para poznała się na Tinderze i spędziła wspólnie noc z 1 na 2 grudnia. To wtedy mężczyzna miał udusić dziewczynę, choć on broni się, że to był wypadek, seksualna gra, która wymknęła się spod kontroli.

Proces odsłonił mroczne oblicze oskarżonego. Sąd wezwał na świadków kobiety, które, podobnie jak Grace, poznały podejrzanego za pośrednictwem aplikacji randkowej. Pierwsza z nich zeznała, że w lutym 2018 r. wymieniała wiadomości z 27-latkiem, ale odrzuciła jego zaloty z powodu niepokojących seksualnych zachcianek, w tym podduszania – czytamy na stronach „Guardiana”. Mężczyzna miał jej wyznać, że lubi „ostry seks i dominację, bo wtedy czuje się lepszy”.

Druga dziewczyna spotykała się z nim tuż przed tragicznymi zajściami z udziałem Grace Millane. Opowiedziała, jak podczas schadzki w hotelu w listopadzie 2018 r. mężczyzna w trakcie seksu tak mocno przyparł ją do łóżka, że nie mogła się ruszać i zaczęła się dusić. Nie reagował, gdy go kopała i próbowała się oswobodzić. Zszedł z niej dopiero, gdy udała nieprzytomną. – Nie sądzisz chyba, że zrobiłem to specjalnie? – miał tylko rzucić w jej stronę oskarżycielskim, zimnym tonem.

Również trzecia dziewczyna, która zeznawała przed sądem, ujawniła, że dziewięć dni przed śmiercią Grace uprawiała z oskarżonym seks, który zawierał elementy duszenia.

Jak relacjonuje „Daly Mail” zeznaniom świadków przysłuchiwali się wstrząśnięci rodzice Grace. Czy doczekają się sprawiedliwości? W nadchodzących tygodniach odbędą się kolejne rozprawy. Wyrok ma zapaść w pierwszej połowie grudnia.

Źródło: The Guardian, fakt24

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ