Upiekła ciastka z prochami swojego dziadka. Następnie „przysmakiem” poczęstowała kolegów z klasy

1

Uczennica jednego z kalifornijskich liceów upiekła ciastka z prochami swojego dziadka. Następnie „przysmakiem” poczęstowała kolegów z klasy. Oskarżenia nie będzie, bo prawo nie przewiduje takiej sytuacji.

Ciastek z makabrycznym składnikiem miało spróbować co najmniej dziewięcioro uczniów.

– Koleżanka z klasy spytała mnie, czy chcę ciasteczko. Znałem ją, więc pomyślałem: dlaczego nie? Ugryzłem kawałek, a ona powiedziała, że w ciastku jest specjalny składnik. Zapytałem, czy to jakieś ciastka z marihuaną, ale ona zaprzeczyła i powiedziała, że to prochy jej dziadka. Później się roześmiała. Byłem przerażony – mówił lokalnej stacji telewizyjnej KCRA jeden z uczniów.

Podejrzana miała mu także pokazać urnę z prochami.

W związku ze spożyciem ciastek z dodatkiem prochów nikomu nic się nie stało. Jeden z policjantów badających sprawę powiedział, że choć skremowane ludzkie szczątki nie są trujące, to uczniowie „mogą doświadczyć pewnych problemów emocjonalnych”.

Funkcjonariusz poinformował, że podejrzani w tej sprawie prawdopodobnie nie zostaną oskarżeni (w sprawę miał być zamieszany jeszcze jeden uczeń), a problemem ma zająć się szkoła. Przyznał także, że nie wiedział, czy pieczenie skremowanych ludzkich szczątków może być uznane za rzeczywistą zbrodnię, bo prawo nie przewidziało takiej sytuacji.

źródło: Sky News

 

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ