Według najnowszego sondażu 55 procent Włochów uważa, że rasizm można usprawiedliwić, a 65 procent przyznaje się, że stara się nie wchodzić w kontakt z imigrantami.
W 2001 roku w nacjonalistycznej partii Forza Nuova było nie więcej niż 1500 osób, dziś - 13 000 oraz 241 000 obserwujących profil FN na Facebooku, podczas gdy Partia Demokratyczna ma na swoim fanpage tylko 20 000 osób.
- Włochy nie są krajem dla rasistów — mówią coraz częściej włoscy politycy i eksperci.
Problem jednak polega na tym, że rośnie napięcie, co może prowadzić do ekstremizmu po obu stronach — lewej i prawej — jak to już miało miejsce w latach 70. XX wieku.
Według członków komisji parlamentarnej „Jo Cox”, która zajmuje się kwestiami nienawiści, nietolerancji, ksenofobii i rasizmu we Włoszech, 48,7 procent ankietowanych uważa, że w warunkach braku pracy pracodawca powinien dać pierwszeństwo Włochom. A 35 procent uważa, że imigranci zabierają Włochom pracę.
ves







