Moda na skoki w tunelach aerodynamicznych

0
Latanie w tunelach aerodynamicznych, traktowane jako alternatywa dla skoków spadochronowych, zyskuje coraz większą popularność. Przy podmuchu powietrza 300 km/h można się poczuć jak w pierwszej fazie skoku z samolotu. Działające już w Polsce tunele nie nadążają z obsługą chętnych. W październiku ruszy budowa kolejnego tunelu – tym razem w Gdańsku.
 Indoor skydiving pierwotnie w zamierzeniu miała służyć poprawianiu techniki skoczków. Teraz to zabawa dla każdego, ale i autonomiczna dyscyplina sportowa, która bardzo dynamicznie się rozwija – mówi agencji Newseria Biznes Marcin Strzelczyk, prezes Amber Fly, nowego operatora tunelu aerodynamicznego.
Tunel aerodynamiczny to alternatywa dla skoków ze spadochronem. Nadmuch powietrza o prędkości 300 km/h pozwala poczuć się jak przy swobodnym spadaniu także tym, którzy nie odważą się na skok ze spadochronem. Jeszcze niedawno z takiej oferty korzystało wojsko, teraz to szansa dla każdego, nie tylko dla tych, którzy przygotowują się do skoku ze spadochronem.
Cena, choć nie należy do najniższych, w porównaniu do skoków z samolotu, jest bardzo konkurencyjna.
 Kupując w hurcie godziny w tunelu stawka za pojedynczą godzinę to ok. 50 zł. Dla jednorazowych klientów, którzy chcą spróbować czegoś nowego, stawki są wyższe. Pakiet 3-minutowy kosztuje 250 zł, skok w tandemie to 750 zł za 45 sekund swobodnego spadania – wymienia Strzelczyk.
Indoor skydiving ma być dyscypliną pokazową podczas The World Games 2017. Dlatego Amber Fly w dużej mierze stawia na latanie sportowe.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ