Chrapanie pod kontrolą

0

Jak przeczytałem w „Ekspresiaku”, Unia Europejska ma kolejny prezent dla kierowców. Oto osoby, które cierpią na bezdech senny i przez to m.in. chrapią, mogą stracić prawo jazdy.

Jak dotąd prawka nie zabierano za pomroczność jasną czy osobom niezrównoważonym psychicznie, a za chrapanie będzie kara.

Nikt – a tym bardziej ja – nie ma pojęcia, jak to będzie kontrolowane. Ja na przykład nie wiem, czy chrapię. Bo nigdy tego nie słyszałem. Słyszał ktoś siebie, gdy chrapie? No chyba, że po 0,7 litra! Ale, to wtedy faktycznie nawet gwoździe wychodzą z podłogi.
To co, będziemy dmuchać w chrapomaty? Czy może drogówka zaczai się nie tylko w krzakach, ale i u wezgłowia łóżek? A może powstanie specjalna służba, której kontrolerki i kontrolerzy będą sypiać z kierowcami, aby stwierdzić tę ułomność? Obawiam się jednak, że Unia tego nie dofinansuje, i pójdzie po najprostszej linii oporu. Skończy się pewnie na zakładaniu podsłuchów w sypialniach wszystkich osób mających prawo jazdy. Dla ogólnego bezpieczeństwa.
A co z tymi, którzy przez sen puszczaj bąki? Czyż dodatkowo nie łamią normy emisji spalin EURO5?
Wątpliwości i pytań rodzi się wiele. Cała nadzieja jednak w rozsądku i pomysłowości Polaków, którzy nie z takich opresji znajdują wyjście. Życie nas uczy, że na wszystko znajdzie się sposób. I dwóch Polaków zawsze się dogada, jeśli obaj mają na tym skorzystać. Choćby jeden z nich był policjantem.
– Proszę dmuchnąć w alkomat.
– Nie mogę tego zrobić, jestem astmatykiem. Będę miał od tego atak astmy.
– W porządku, to pojedziemy do szpitala na krew.
– Jestem chory na hemofilię. Jeśli to zrobię, mogę wykrwawić się na śmierć.
– No, to musi pan oddać próbkę moczu.
– Przykro mi, jestem również cukrzykiem. Jeśli to zrobię, to będę miał bardzo niski poziom cukru we krwi.
– Trudno, to proszę przejść po tej białej linii.
– Nie mogę tego zrobić, bo jestem zbyt pijany.
– A ja się z panem założę o 200 złotych, że nie jest pan pijany.
Ja na szczęście jestem spokojny o takie kontrole, bo mnie ostatni mandat – jeszcze w PRL – wręczała Milicja Obywatelska. No, i wtedy straciłem prawo jazdy. I mam teraz spokój. Mogę sobie chrapać!
leo

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ